
AB, a właściwie Aaron Abernathy, jest wokalistą niezwykle oryginalnym. Już kilka razy o nim wspominałem, a to za sprawą wpisów o Green Tea i producencie Daru. Teraz przyszła pora na bliższe przyjrzenie się temu artyście, więc zatrzymajcie się na chwile, poczytajcie i posłuchajcie - warto.

Toni Braxton bawi się trochę w koleżankę po fachu, Mariah Carey, na okładce jej najnowszego albumu “Pulse“, który na półkach sklepowych ukaże się już 4-go maja. Wydawnictwo, które promowane jest przez single “Yesterday” oraz “Make My Heart” będzie zawierało kolaboracje z takimi artystami jak m.in. Robin Thicke, Mo’Nique czy Usher. Powracając do okładki - kto by uwierzył, że nasza weteranka R&B ma już 42 lata? Bardzo wysmakowane i kobiece zdjęcie, ale jednak Photoshop trochę razi po oczach. Czekamy na warstwę muzyczną.
Kid CuDi nie pozwala nam o sobie zapomnieć. Zaprezentował właśnie już drugi teledysk do kosmicznego utworu “Pursuit of Happiness” z wydanej w tamtym roku bardzo ciekawej płyty Man on the Moon - The End of Day. Kawałek został wyprodukowany przez Ratatat, a gościnnie w nagraniu udział wzięli członkowie zespołu MGMT. Pierwszą wersję klipu prezentowaliśmy wam już tutaj. Tym razem główną rolę obok Kudiego gra tutaj kanapa. Bardzo fajna sprawa. Która wersja podoba wam się bardziej? Równolegle z promocją debiutanckiego albumu artysta cały czas pracuje również nad swoim kolejnym krążkiem, który nosić ma tytuł “Cudder: The Revolution Of Evolution”.
Ale tym razem tylko dla naszych facebookowych fanów! Jeśli jeszcze nie zaprzyjaźniliście się z nami na Facebooku to zróbcie to szybko bo co nieco może was ominąć. Dziś o 21 na przykład, z okazji niedawnych urodzin, rozdamy dwie wejściówki na nadchodzący koncert Angie Stone w ekspresowym konkursie. Spieszcie się! Link do naszego profilu na FB znajdziecie w pasku po prawej.
EDIT: Konkurs rozwiązany - dwie szczęściary zgarnęły wejściówki! Przy okazji dziękujemy Hirkowi Wronie za podarowanie ich i przypominamy, że w każdą środę o godz. 00:00 możecie go usłyszeć w Czarnej Nocy na antenie Trójki - http://www.polskieradio.pl/sluchaj/

“OMG” pojawiło się w sieci już parę dni temu. Jednak dopiero teraz mamy możliwość przesłuchania oficjalnej wersji. Tak, jest to pierwszy, oficjalny singiel z nowej płyty Usher’a. Materiał o nazwie “Raymond vs Raymond” powinien pojawić się na rynku jeszcze w tym miesiącu (dokładnie 30 marca) Póki co mamy kawałek, który od wersji poprzedniej różni się tym, że są w nim wersy Will.I.Am’a. Pan z BEP zajął się również stroną produkcyjną nagrania. Piosenka (dobre określenie) jest w stylu ostatniej płyty Fasolek. Nie jest ambitnie. Czy tylko mi się wydaję, że jest strasznie? Czy dalej czekacie na premierę tego LP?
Teairra Mari już od dłuższego czasu zbiera się, by wydać swój drugi solowy album zatytułowany “At That Point“. Pierwsze próby pod postaciami singli “Hunt 4 U” i “Cause a Scene” nie okazały się udane, także teraz Tea postanowiła wrócić do image’u luźnej miejskiej laski z dzielni, który prezentowała przy okazji pierwszej płyty. Singiel “Sponsor“, w którym gościnnie udzielają się raperzy Gucci Mane i Soulja Boy ma być już ostatnią propozycją piosenkarki przed wydaniem płytki, sprawdźcie oficjalny teledysk do kawałka (w którym z powodów bardziej niż oczywistych brakuje Gucciego):
Miły dla oka, niezobowiązujący i sympatyczny obrazek dla fanów bujającego R&B. Teairra wygląda zjawiskowo i pokazuje, że może być ofiarą mody i luksusów na własny wydatek. Przekonuje Was? Bo mnie jak najbardziej.
Badu lubi robić niespodzianki, a ja lubię gdybać. Przejdźmy do konkretów. Ci wszyscy, którzy odliczali dni do 30 marca mogą prawie oficjalnie poczuć się urażeni. Otóż Erykah dzisiaj na swojej stronie zamieściła filmik na którym robi makijaż. Maluje oczy, twarz, później usta, później znowu oczy, a na końcu stawia sobie markerem kropki na policzkach. W zasadzie nie jest nikomu to do szczęścia potrzebne, bo dla nas BADUISTÓW liczy się muzyka. Najważniejsze jest jednak to, że przed tym całym rytuałem pojawia się bilet. Bilet nam dobrze już znany z okładki singla ‘Window Seat’ ze zmienioną datą na 24 maja. Kto śledzi królową w rożnych miejscach wie, że ciągle jej w albumie czegoś brakuje. Przesuwa? Dowiemy się pewnie na dniach, a ja dalej będę gdybać lubiła.
Corinne Bailey Rae, która obecnie promuje swój drugi solowy album “The Sea” zawitała ostatnio do show Davida Lettermana, by wykonać jeden z wolniejszych numerów z krążka - “Closer“:
Wszystko związane z nowym projektem póki co zbiera same laury, także jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z tą płytką, to czas najwyższy nadrobić zaległości, jako że jest naprawdę świetna. Co do występu, to Corinne nigdy nie zawodzi i naprawdę można poczuć jej pasję do muzyki. Świetna rzecz.
W zeszłym tygodniu przedstawiłem Wam Joannę Newsom i jej Have One one Me, dla wielu jedną z głównych pretendentek do miana płyty roku. I chociaż rok tak naprawdę dopiero niedawno się rozpoczął, już teraz pojawia się coraz więcej śmiałych typów na to, co może zdominować muzyczne rynki w 2010. Jedną z takich propozycji jest jednoosobowy kanadyjski elektroniczny projekt Caribou. Chociaż album Swim swoją premierę będzie miał dopiero 20 kwietnia, to już teraz wielu wiąże z nim duże oczekiwania, w tym ja, a to za sprawą niewiarygodnie satysfakcjonującego singla promującego “Odessa”. Jakby tego było mało utwór został zilustrowany bardzo interesującym wideoklipem, który możecie obejrzeć poniżej!

Tak, wiem co napiszecie: znowu? A ja napiszę: znowu. Choć może nie tak zaraz, bo ostatnio było w 2005 i chyba trochę poważniej, bo za jazdę po pijanemu z nieważnym prawem jazdy. Natomiast tym razem D’Angelo zatrzymano za… nagabywanie funkcjonariuszki policji do seksu oralnego! A konkretnie D’ jeździł sobie po West Village w Nowym Jorku, gdzieś około 2 nad ranem lokalnego czasu i zobaczył kobietę, którą wziął za prostytutkę, a która okazała się być policjantką w przebraniu. Za usługę oferował jej ponoć 40 dolarów, tak przynajmniej twierdzi New York Post, które opublikowało sensacyjną informację…
Zdaję sobie sprawę, że to mało muzyczny news, ale może tak D’ wreszcie zająłby się nagrywaniem muzyki, a nie wpadaniem w kłopoty? Cóż, ja nie oceniam…

Gil Scott Heron w zeszłym miesiącu, po 15-stu latach przerwy, powrócił z nowym krążkiem “I’m New Here”. Mocna rzecz, z którą warto się bliżej zapoznać. Dzisiaj cofniemy się w czasie o 30-ści lat. W 1980 roku muzyk wydał krążek pt. “Real Eyes”. Z tego albumu pochodzi jeden z moich ulubionych numerów Heron’a, czyli “The Klan”. Miłego słuchania.
25 grudnia ubiegłego roku J*Davey puścił w sieć EPkę “Boudoir Synema: The Great Mistape” (kto nie pobrał może to zrobić tutaj za darmo). W piątek duet miał zaprezentować teledysk do utworu z tegoż wydawnictwa, “Get Together”, jednak z przyczyn bliżej mi nie znanych obrazek trafia do nas dzisiaj. O ile numer jest całkiem przyjemny to video trochę zawodzi, głównie wykonaniem. Niestety, daleko mu do bardzo klimatycznego “Slooow”.
4 lata muzyki.
4 lata singli.
4 lata teledysków.
4 lata albumów.
4 lata koncertów, występów i festiwali.
4 lata recenzji.
4 lata internetowych poszukiwań.
4 lata poznawania inspirujących ludzi.
4 lata powitań i pożegnań.
4 lata wzlotów i upadków.
4 lata miłości i hejtingu.
4 lata zbierania polskich fanów muzyki z duszą w jedną całość w internecie.
2,855 wpisów.
11,355 komentarzy.
847,923 wejść na stronę. (Tylko na teraźniejszą domenę!)
4 lata Soul Bowl.
Możecie nas kochać albo nienawidzić ale jesteśmy tu nadal i nigdzie się nie wybieramy.

O Black Eyed Peas można pisać wiele. Zespół ten od lat wzbudza mnóstwo kontrowersji swoją działalnością. Fanom pierwszych nagrań Fasolek przeszkadza Fergie, natomiast fani BEP od roku 2003 uważają ją i Will.I.Am’a za najważniejszych członków ekipy. Trzeba jednak przyznać, że załoga z Cali świetnie wybiera sobie single. Łącznie na koncie mają 25 obrazków. Postanowiłem zrobić dla was ranking pięciu najlepszych wg mojego skromnego zdania (czyli będzie nieobiektywnie). Oprócz klipów podpisywanych w telewizji jako BEP, dorzuciłem także te od Fergie i Will.I.Am’a. Po długich namysłach wybrałem “pjonę”. Truskule nie mają tutaj czego szukać. Prawda jest taka, że najmocniejsze videoclip’y są z okresu panowania Stacy Ferguson. Sorry. Pjona po skoku. Mile widziane krytyczne uwagi.

The Whitefields Brothers to funkowa grupa założona przez dwóch braci, członków innego znakomitego zespołu Poets Of Rythm. Ich pierwszy album “In The Raw” z 2001 roku zrobił niemałe zamieszanie na scenie muzycznej. Całkiem niedawno doczekaliśmy się nareszcie premiery drugiego wydawnictwa zatytułowanego “Earthology”. Muzyka, którą proponują to inspirowany brzmieniami afrykańskimi psychodeliczny funk , lub jak sami wolą to nazywać - raw soul. Na najnowszym krążku bracia poszerzyli spectrum swoich muzycznych zainteresowań również o wpływy arabskie i azjatyckie. Na płycie wśród gości znaleźli się między innymi: Edan, Mr. Lif, Quantic, Percee P, M.E.D. i Bajka oraz muzycy takich formacji jak Dap Kings czy El Michels Affair. Po skoku zapraszam na bardzo ciekawy klip do utworów “NTU/Safari Strut”.
Badu w końcu rozpoczęła aktywną promocję swojego nadchodzącego krążka ‘New Amerykah Part Two: Return of the Ankh’. Wczoraj pojawiła się w programie Jimmy’ego Fallona i wykonała singlowy numer ‘Window Seat’. I tym razem wypisuję moje ale, bo nie do końca mi sie podobało, jak widać DA SIĘ. Poza tym, że wyglądała dziwnie, zestawienie majtki na spodnie zdecydowanie jej nie służy, odniosłam wrażenie, że denerwowała się. Przy akompaniamencie pojawił się również ?uestlove i James Poyser. Całość oceniam średnio, chociaż piosenkę wielbię. Dla Was do obejrzenia po skoku.

We wtorek nowy teledysk, dzisiaj nowa piosenka. Mayer Hawthorne nagrał cover utworu James’a Pants’a, “Thin Moon”. Bardzo fajny numer, który niestety raczej do nas nie trafi w formie fizycznej. Kompozycja znajdzie się tylko na limitowanej 7″. Utwór za darmo do pobrania stąd, gdzie także można posłuchać oryginalnej wersji James’a Pants’a.
Jeżeli nie macie jeszcze planów na jutrzejszy wieczór, soulbowl proponuje koncert. I to nie byle jaki, bo składu NuSoulCity. Występ odbędzie się w Jazzowni Liberalnej, start godzina 19.30, tradycyjnie Warszawa. Co najważniejsze, wstęp jest za free. Więc namawiajcie znajomych, rodzinę i wszyscy hurtem bawcie się przy dobrych dźwiękach. Warto. Usłyszycie również tam zapewne koncertową wersję pierwszego singla (budzącego wiele kontrowersji) z nadchodzącego albumu zespołu oraz…wiele innych niespodzianek. Osobiście polecam gorąco!

Funky Mamas and Papas atakuję kolejnym wydawnictwem! Oczywiście na moim ukochanym winylku. To już ósmy raz ludzie z FM&P sprawiają mi tą radość. Na 7” znajdzie się utwór rozpoczynający płytę “Volume. 01″, czyli “Your Love Is My Love”. Jest to fenomenalne nawiązanie do wielkiego przeboju Whitney Houston “My Love Is Your Love”. Oprócz wersji zwykłej, znanej zapewne wszystkim doskonale z krążka - na wosk została także wrzucona wersja… klubowa? Za produkcję strony A odpowiada Kix, a za przerobkę do klubów Club Collab. Wokal należy do pani, która nazywa się Gloria Lama. Oczywiste. Nakład limitowany - 250 sztuk (z czego tylko 200 trafi do sprzedaży). Poza sklepami polskimi 7” znajdziecie również w Anglii, Niemczech i Japonii. Premiera za pięć dni, czyli 8 marca. Czy to nie wspaniały prezent dla kobiety? Zamawiać można już w sklepie SideOne.
Robin Thicke, Usher, Mariah Carey, Bobby Valentino, Lil Wayne, Trina. Co łączy ze sobą wszystkich tych artystów. Jako jedni z wielu już zauważyli potencjał, dla wielu wciąż nieznanej, debiutantki ze składu Young Money - niejakiej Nicki Minaj. Tak jak kiedyś na chociażby T-Paina, tak w chwili obecnej prawie każdy artysta sceny urban pragnie nagrać kawałek z Barbie. Ostatnią ofiarą Nicki-manii uległ również Ludacris, który zaprosił raperkę do nagrania swojego nowego singla z płyty “Battle of the Sexes” zatytułowanego “My Chick Bad“. I choć teledysk do piosenki miał premierę kilka dni temu to nigdy nie jest późno, by go zapostować, jako że kawałek wpadł mi w ucho i może ktoś z Was również przygląda się postaci Nicki, która w obrazku do “My Chick Bad” prezentuje się jako tytułowa harda zła dziewka z różowymi włosami. Dobra rzecz.
Całkiem niedawno pisaliśmy o pierwszym singlu Estelle z jej nadchodzącej trzeciej płyty “All of Me“. Dosłownie kilka chwil temu odbyła się premiera teledysku do piosenki:
Wokalistka pokazuje swoją dziwaczną stronę w tym jakże ciekawym wideoklipie, który poprzez motyw czarnej farby, już wywołał niemałe kontrowersje. Nie od dziś wiadomo, że Estelle jest jedną z naszych ulubienic tutaj, dlatego też cieszę się, że nie zawiodła i powyższy obrazek łączący świetną kinematografię i ciekawą modę jest bardzo w porządku. Czekamy na album.

Jakiś czas temu pisałem o mixtape’ie Melo-X’a. Kompilacje sprawdziłem kilka razy i zaintrygowany jednym utworem zacząłem szukać więcej na jego temat. I tak natrafiłem na album „Hard Melk” debiutującej wokalistki o pseudonimie Joya Mooi.
Zazwyczaj inspiracją do wybrania singla do 90 stopni są okoliczności. A te nie zawsze mogą być przyjemne. Fani hip-hopu przeżyli wczoraj chwile zwątpienia gdy media doniosły, że Guru jest w śpiączce. Dziś wieści są trochę lepsze - podobno po udanej operacji raper dochodzi do siebie.
Choć dla części fanów Guru istnieje w świadomości jako członek Gang Starr - duetu, który stworzył z DJ Premierem - to są też tacy fani jak ja, którzy pokochali go za Jazzmatazz.
W 1993 roku, po wydaniu 3 płyt jako Gang Starr, Guru postanowił odnaleźć duszę w gangsterskiej muzyce i jako jeden z pierwszych znanych raperów nagrał eksperymentalny album łączący elementy hip-hopu, żywego jazzu, R’n'B i soulu. Choć płyta “Jazzmatazz Vol. 1″ nie podbiła amerykańskich list przebojów to zrobiła sporo zamieszania w Europie i wyznaczyła nowy, świeży kierunek w hip-hopie. Po tym wydawnictwie ukazały się jego trzy następne części, na których charyzmatyczny raper kontynuował swoją misję przybliżania nowych gatunków i artystów fanom rapu. Kto wie może to właśnie Guru jest częściowo odpowiedzialny za fakt, że dziś każdy szanujący się fan hip hopu wie kto to Roy Ayers oraz słucha Eryki Badu?
Przeczytaj resztę wpisu »

Przepraszam Maxwell. Autor najlepszej płyty w roku 2009 (wg mojego skromnego zdania) powrócił! Z piosenką o deszczu, a raczej z teledyskiem o deszczu, bo utwór znany jest wszystkim od dawna. I znów dzięki niemu przenosimy się do czasów, kiedy soul/muzyka brzmiał/-a lepiej. Dzięki Mayer! Klip miał swoją premierę w MTV. Nie wiedziałem, że tam puszczają tak ładne kawałki. Ja wciąż nie potrafię zapomnieć melodii z płyty “A Strange Arrangement”. Czy nad wami także ciąży taka chmurka? Po skoku obrazek.
Czy jesteście gotowe? Pytanie to skierowałem do fanek Tremaine’a, bo podejrzewam że tych jest znacznie więcej niż fanów. Ponad pół roku po premierze albumu “Ready”, Trey wypuszcza kolejny teledysk. To już szósty singiel, a więc dosyć niezła promocja. Tym razem do utworu drugiego z płyty (znam tracklistę na pamięć?) o intrygującym tytule “Neighbors Know My Name”. Klip o zabarwieniu lekko erotycznym. Powinno się spodobać, bo fajnie to wyszło, choć niektórych może przerażać ilość czerwonego koloru. Pewnym osobom może on źle się kojarzyć. Obiektywnie mówiąc to taki typowy ten numer dla Trey’a. Typowy, czyli porządny? Chris jeszcze dużo musi się nauczyć, jeśli chce razem z kuzynem nagrać wspólny materiał.
Girl, close your eyes
Let that rhythm get into you
Don't try to fight it
There ain't nothin' that you can do
Relax your mind
Lay back and groove with mine
You got to feel the heat
And we can ride the boogie
Share that beat of love
Michael Jackson - Rock With You