Wydarzenia

Fader w hołdzie Aaliyah

Data: 11 maja 2008 Autor: Komentarzy:

aaliyahfader

Magazyn Fader w swojej corocznej edycji poświęconej ikonom, składa hołd tragiczniej zmarłej Aaliyah. Siedem lat po jej odejściu na temat legendarnej już wokalistki i aktorki wypowiadają się jej bliscy, przyjaciele oraz osoby z branży, m.in: Damon Dash, Missy, Mark Ronson oraz moja ulubiona gruba lesbijka, która ma to gdzieś, czyli Beth Ditto z grupy The Gossip (vive, eklektyzm!) Nie znoszę gdybania, ale przy takich okazjach do głowy zawsze przychodzą mi pewne pytania: Czy z Aaliyah, Timbaland i Missy Elliot osiągnęliby taką niezależność i pozycję, jaką mają dzisiaj? Czy gdyby żyła, Timbo rozdrabniałby się na drobne produkując bezpłciowe kawałki dla czasem tak marginalnych artystów jak Monsieur Matt Pokora czy dysząca Nicole Szwarceneger? Czy w obecności Baby Girl na scenie, Beyonce osiągnęłaby wszystko to, co zdołało jej się zdobyć ? Gdyby gwiazda nie zginęła, zaistniałyby w ogóle takie jej blade kopie jak chociażby Ciara ? Czy gdyby Aaliyah mogła dokończyć swoje sceny w Matriksie, dałoby się oglądać te dwie ostatnie części trylogii ? To tylko przykłady pytań, które zresztą można mnożyć bez końca. Niewątpliwie świat muzyczny z Aaliyah miałby zupełnie inną twarz. Miała ona bowiem to, czego tak bardzo brakuje dzisiejszym wykonawcom – osobowość i wizję.

Komentarze

komentarzy