Janet Jackson straciła dom jakim był dla niej ciepły kąt w wytwórni Island Def Jam Music Group. Wokalistka nie wydała na razie oficjalnego oświadczenia w sprawie zerwania kontraktu z firmą. Na razie nie wiadomo więc, czy to artystka sama uwolniła się z wiążącego ją kontraktu, czy to sama wytwórnia w swej wielkiej życzliwości pomogła jej podjąć taką decyzję. Podczas gdy Janet wymownie milczy, głos w jej sprawie podjął Rodney Jerkins, występujący również pod kryptonimem Darkchild. W wywiadzie dla portalu Rap-Up.com, jak zwykle w takich przypadkach, superproducent powtórzył znaną śpiewkę: Nie dostaliśmy wystarczającego wsparcia ze strony wytwórni. Faktycznie, mogli nie dostać. Jackson była związana z Island Def Jam od 2007 roku. Pod szyldem tej wytwórni wydała album Discipline, który ukazał się lutym bieżącego roku. Problemy Jackson z wytwórnią, które mogły doprowadzić rozejścia się obu stron, nakreślił jakiś czas temu kolega stereo. Żaneta jest obecnie w trasie z serią koncertów zatytułowanych Rock With U. Najprawdopodobniej piosenkarka nie będzie długo bezdomna, bowiem już zaczęły się pojawiać plotki jakoby miałaby połączyć swoje siły z LiveNation. Nie lepiej byłoby jednak być kowalem swojego losu oraz samotnym, acz niezależnym białym żaglem i wydawać się samemu? W dobie nowych mediów to nie byłoby takie trudne. Ah, jak mogłam zapomnieć! Przecież wtedy za ewentualnie niepowodzenia musisz winić tylko i wyłącznie siebie – odpada! W każdym razie, po skoku możecie obejrzeć wspomniany wywiad z Jerkinsem, w którym obok powodów rozstania Janet z Def Jam, mówi on m.in. o możliwym następnym albumie artystki.



Komentarze