Ich nie obchodzi to, że nazwiecie ten klip amatorskim. W zasadzie The Roots na tym etapie kariery już niewiele powinno obchodzić. Dzięki temu panowie Korzenni mogą sobie pozwolić na wszystko, włączając w to także takie kręcone niemalże w piwnicy obrazki i wypuszczanie ich jako oficjalne teledyski promujące album. W tym wypadku był to The Tipping Point, który nie wiem dlaczego jest uważany przez niektórych za bardzo problematyczny. Nie obchodzi mnie to. Bardziej interesuje mnie piątkowy koncert w W-wie i tajemniczy support, którego sekret odkryjemy przed Wami już wkrótce. Nie zmieniajcie kanału.


Komentarze