Supersci – szwedzka energia i ciepło

Data: 8 listopada 2009 Autor: Komentarzy:

supersci_liten_1179566872_8771222

Mogłoby się wydawać (całkiem mylnie), że zimne otoczenie krajów ze Skandynawii nie bardzo sprzyja do nagrywania chilloutowych i ciepłych płyty. No, ale jak to już bywa po to są stereotypy by je łamać. Tak też postanowili zrobić panowie ze składu Supersci. Jeśli Szwecja kojarzyła wam się tylko z zimnem, no to po zapoznaniu się z nimi będziecie musieli zmienić zdanie.

Ekipa Supersci to kolejne moje muzyczne polecenie dla was. Grupa jak już było wspomniane pochodzi ze Skandynawii, a jej skład tworzą Mr. Noun, Arka, Erik LDJ Observe, a także pani, która najczęściej wspomaga chłopaków swoim głosem w refrenach, jest to niejaka Remedeeh. Nagrali oni do tej pory cztery epki: “Soundvalley”, “Syntax + Semantics”, “Aahyeahwhatchasay”, “How We Gonna Fail Now?” i jeden pełny album “Pinetrees on the Pavement”, który ukazał się w 2006 roku. Supersci w swojej twórczości czerpią dużo z soulowo-jazzowych klimatów, które powodują, że ich nagrania brzmią naprawdę ciepło i świeżo. Do tego wszystkiego najbardziej przyczynili się Erik LArka, którzy są odpowiedzialni za warstwę muzyczną składu. Z całej płyty bije dawka pozytywnej energii i jest idealna kiedy po ciężkim dniu chcemy się po prostu totalnie zrelaksować albo zapomnieć o całym świecie. Szwedzi nagrali świetny projekt więc trochę szkoda, że od 2006 roku nie wypuścili jeszcze drugiej oficjalnej płyty. Na takie brzmienia jakie prezentują myślę, że chętnie większość z was zwróciłaby uwagę. Pamiętam, że gdy dorwałem to wydawnictwo pierwszy raz, katowałem je praktycznie przed każdym grillem, bo jej klimat zachęca do tego by wyjść i spotkać się z przyjaciółmi. Utwór “July to July” stał się w zimę wręcz moim hymnem by przetrwać do lata. Mimo, że album ogólnie jest bardzo pozytywnie nacechowany to możemy znaleźć na nim bardziej poruszające tematy, jak chociażby kapitalne “On the Grind”. Chciałbym, żeby każdy z was na dłużej zawiesił ucho na “Pinetrees on the Pavement” i przekonał się co do Supersci.

Tak więc szczerze polecam wszystkim i mam nadzieje, że panowie zbiorą się niedługo i nagrają znowu coś dobrego. Szkoda by było by taki potencjał nie był wykorzystywany dalej. Na niedzielne trochę szare i zimne popołudnie, dawka pozytywnej energii od sąsiadów zza morza.




Komentarze

komentarzy