Do Donell’a mam ogromny sentyment. W 1999 rok (aż trudno uwieżyć, że to było aż 11 lat temu) facet miał hit, który dziś w mojej głowie jest pewnego rodzaju klasykiem. „U Know What’s Up” jest przykładem r’n’b, którego dało się jeszcze słuchać. Nie znam nikogo, kto (będąc fanem czarnych dźwięków) nie bujał się do tego numeru. Kiedy dziś sprawdziłem jego nowy numer wraz z nakręconym do niego teledyskiem, usłyszałem ducha r’n’b z przełomu wieków. Wielki szacunek dla tego faceta za to, że się nie zmienił. Szkoda tylko, że czasy są inne i prawdopodobnie mało kto doceni jego płytę.


Komentarze