Kolorowy, przykuwający oko, pełen dziwacznych kreacji, niestety zrobiony do przeciętnej, „technicznej” (by nie napisać techniawej) do bólu piosenki. Szkoda, że obietnica równoległego krążka z koktajlowym R&B, wyprodukowanego przez Raphaela Saadiqa spaliła na panewce. Mimo wszystko nadal mam nadzieję, że Kelis wróci do takich klimatów.


Komentarze