
Utwór tenże gości w moich głośnikach nieprzerwanie od jesieni zeszłego roku, a teraz doczekał się teledysku. Klip opowiada (romantyczną?) historię pary młodych ludzi… i tyle na ten temat. Co istotniejsze produkcja Star Slingera buja cały czas, a Reggie B wokalnie prezentuje się jak zwykle bez pudła.


Komentarze