Wydarzenia

Lupe Fiasco usunięty ze sceny!

Data: 21 stycznia 2013 Autor: Komentarzy:

Do niecodziennych scen doszło podczas występu artysty w Waszyngtonie. Nie od dziś wiadomo, że raper nie popiera obecnego rządzącego USA, ale nikt nie spodziewał się, że podczas występu honorującego Obame Lupe postanowi go skrytykować. Z okazji koncertu celebrującego reelekcje prezydenta, Lupe Fiasco zagrał utwór „Words I Never Said”, który w dosadny sposób traktuje o wojnie. Nie trzeba być przesadnie inteligentnym aby domyślić się, iż w ten sposób Lupe chciał „coś” Obamie przekazać i zmusić go do przemyśleń (Tak, tak właśnie rozmawiają artyści – poprzez swoją sztukę). Następnie nie bawiąc się już w podchody muzyk na scenie dał do zrozumienia wszystkim obecnym, iż nie popiera rządzącego oraz, iż nie głosował na niego w jesiennych wyborach. Po bezskutecznych prośbach o przejście do następnego utworu ochrona postanowiła usunąć rapera ze sceny. Podczas analizy całej tej sytuacji nasuwa się jedno proste pytanie – kto o zdrowych zmysłach zaprasza na tego typu imprezę muzyka, który wszem i wobec już wcześniej dawał do zrozumienia o swojej niechęci do obecnego prezydenta? Czy jest to przesadny artyzm i niepotrzebne dzielenie się swoimi poglądami przez Lupe, czy może ktoś z organizatorów całego eventu nie miał zupełnie pojęcia kogo zaprasza? Kto jest największym odpowiedzialnym za powstałe fiasko? Zadecydujcie sami i dajcie znać o waszych wnioskach w komentarzach.

PS. Komentarz obecnego na koncercie dziennikarza Josha Rogina:

 

 

Komentarze

komentarzy