Chrisette Michele była ostatnio trochę Audrey Hepburn, trochę „bogatą hipsterką”, tym razem jednak wraca w pełni do siebie. „Let Me Win”, kolejny singiel z nadchodzącego albumu piosenkarki, brzmi tak jakby pochodził żywcem z sesji nagraniowych do jej debiutanckiego I Am. Lekki, zabarwiony delikatnymi nutami retro, nowoczesności i jazzowych wokaliz utwór, przypomina mi pod jakim byłem wrażeniem słysząc ją po raz pierwszy dobre 7 lat temu. Czy taki właśnie kierunek przeważał będzie na Better? Zobaczymy – do premiery pozostał trochę ponad miesiąc.



Komentarze