Już tylko kilka tygodni pozostało do wielkiej premiery 21. krążka w dyskografii Earth, Wind & Fire. Dlaczego „wielkiej”? W końcu mowa o legendzie ery disco, która wydaje płytę zatytułową Now, Then & Forever, opatrzoną bardzo poważną, złotą grafiką. Kilka dni temu frontman zespołu Philip Bailey opowiedział magazynowi Billboard o powstawaniu tego albumu. Prace nad nowym materiałem trwały nieco ponad dwa lata. W tym czasie grupa starała się przywrócić swoje klasyczne, najlepsze brzmienie. Jak ujął to Bailey „[…] jeśli za bardzo starasz się przeć naprzód i gubisz siebie, wtedy tracisz swoją podstawę i to, co jest atrakcyjne dla fanów”. Jest to także bardzo ważne dlatego, że będzie to pierwsze wydawnictwo EWF powstałe bez założyciela Maurice’a White’a, który cierpi na chorobę Parkinsona.
Rozmowę oraz nowe nagranie „Sign On” znajdziecie pod tym adresem, a poniżej kilka słów na temat Now, Then & Forever i trasy koncertowej od całego zespołu. Czy warto już przećwiczyć swoje disco-popisowe kroki taneczne?



Komentarze