
Stałym czytelnikom Miski nie musimy przedstawiać
Ari Lennox. Wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością na epkę
Ariography, ale czas ten dobiegły już końca. Najlepsze jednak dopiero przed nami. Siedem numerów głównie o miłości, w których
Ari czaruje swoim chropowatym głosem, świetnie oddają wrażliwość artystki. Od przepełnionego marzycielskim tonem „La La La La”, przez niespokojne „Mumbles”, do lekkiego gitarowego „Magic” — na pewno znajdziecie coś, co zawładnie Waszym sercem (i uszami) przynajmniej na kilka dni.
Komentarze