Wydarzenia

Wu-Tang Clan kontra: 36 niezapomnianych kolaboracji #1

Data: 1 listopada 2013 Autor: Komentarzy:

wu1

9 listopada wypada dwudziesta rocznica premiery Enter the Wu-Tang (36 Chambers) — albumu który powszechnie uznawany jest za jeden z najważniejszych krążków w historii hip hopu, a przez część słuchaczy nawet za ten najważniejszy (sam zaliczam się do tej grupy, więc pozdrawiam wyznawców Illmatica). Jest to zatem kapitalna okazja, żeby wyszperać z szafy starą bluzę z logiem orzełka, a przede wszystkim, żeby ponownie odświeżyć sobie artystyczny dorobek dziewięciu wojowników ze Staten Island. Miska oczywiście zawsze stara się patrzeć okiem miłośników soulu i r&b, dlatego właśnie postanowiłem stworzyć listę trzydziestu sześciu (inna liczba w grę nie wchodziła) kolaboracji raperów z mniej lub bardziej znanymi, rhythm&bluesowymi wokalistami/wokalistkami. Zapraszam do lektury (i odsłuchu) pierwszej z trzech części minicyklu.

1. …vs. Isaac Hayes
Wu-Tang Clan feat. Isaac hayes – I Can’t Go To Sleep (2000)

Muzyka pana Hayesa była swojego czasu jednym z najbardziej rozchwytywanych źródeł sampli, trochę przy okazji kosztownym. RZA zdecydowanie musiał mieć za co, skoro na albumie The W wykorzystał kilkudziesięciominutowy fragment największego przeboju Czarnego Mojżesza, no i przy okazji sam autor „Walk On By” dograł się do jednego z najbardziej oryginalnych singli Wu-Tang Clanu. Mieć na tracku słynącego z niechęci do hip hopu Isaaca Hayesa to było nie lada osiągnięcie.

2. …vs. Erykah Badu
Wu Block feat. Masta Killa, GZA & Erykah Badu – „Drivin’ Round” (2012)

Erykah Badu, specjalistka od mieszania w głowach raperów, nie owinęła sobie wokół palca nikogo z Wu-familii, ale dwukrotnie pomogła raperom stworzyć kawał dobrej muzyki. Pierwszy raz na 8 Diagrams w utworze, o którym pisałem przy okazji rankingu naszych ulubionych coverów The Beatles. Drugi raz miał miejsce w zeszłym roku na projekcie Wu-Block zrzeszającym Wu-Tang Clan z ekipą D-Block (a.k.a. The Lox). Delikatne „Drivin’ Round” z Wu-reprezentacją w składzie Masta Killa i GZA to utwór, do którego Bag Lady pasuje jak partyjka gry w szachy do gali boksu. Przypomnę tylko, że według klanowej mitologii bardzo do siebie te dwie dyscypliny pasują.

3. …vs. Raheem DeVaughn
Ghostface Killah feat. Raheem DeVaughn – „Do Over” (2009)

W 2009 roku wyszło Ghostdini: Wizard of Poetry in Emerald City — silnie inspirowany muzyką r&b ósmy solowy album Ghostface’a. Pomimo (stosunkowo) chłodnego przyjęcia przez krytykę i przez spragnionych ulicznego rapu słuchaczy, bardzo miło wspominam ten krążek jak i jego przewodni singiel z Raheemem DeVaugnem. Nie przeszkadzał mi nawet autotune — w tamtych czasach wróg numer jeden domniemanej „prawdziwości” w hip hopie, w tym przypadku wykorzystany z klasą. Raheem pojawił się również w innym tracku na tej samej płycie, soulfulowym tak że aż miło „Do Over”.

4. …vs. Ginuwine
Ginuwine feat. Method Man – „Big Plans” (2003)

Ulubieniec żeńskiej części publiczności, obecnie członek supergrupy TGT. Ginuwine od zawsze starał się zachęcić nas do sprawdzenia jego muzyki ciekawymi featuringami, po jednego z reprezentantów Wu sięgnął w 2003 roku. Method Man powoli przestawał w tym czasie być najgorętszą ksywką w hip hopie, ale jednak miło urozmaicił The Senior — album zdominowany przez największy przebój wokalisty („Hell Yeah”). Trzy lata później Ginuwine odwzajemnił się raperowi udziałem na jego ostatniej na tę chwilę solówce (to już siedem lat, ogarnij się Meth!).

5. …vs. Vinia Mojica
Inspectah Deck feat. Vinia Mojica – „Trouble Man” (1999)

Chociaż jej solowa dyskografia sprowadza się do jednego singla i jego b-side’u, Vinia Mojica do dziś może cieszyć się sporą liczbą fanów kochających ją za niezapomniane występy na płytach De La Soul, A Tribe Called Quest, Taliba Kweliego, Hi-Teka czy Heltah Skeltah. Za pośrednictwem producenta Pete Rocka piosenkarkę poznał Inspectah Deck z Wu-tang Clanu, który zaprosił ją na swój debiutancki album, by zaśpiewała właśnie w utworze produkcji Piotra Skały. Pani Mojica okazała się być znakomitym dodatkiem do charakternych wersów INSa pod kolaż sampli z Sade, Curtisa Mayfielda i Isaaca Hayesa.

6. …vs. Kelis
Ol’ Dirty Bastard feat. Kelis – „Got Your Money” (1999)

W czasach kiedy wychodziło „Got Your Money”, Kelis była praktycznie anonimową wokalistką na refrenie (jej debiutancki singiel miał premierę dopiero parę miesięcy później). Mało tego, niewielu słuchaczy wiedziało kim są produkujący utwór The Neptunes, wówczas znani szerzej tylko z „Superthug” Noreagi. Wu-Tang Clan wyprzedzał swoją epokę na wiele sposobów, a to jest właśnie jeden z nich. Największy przebój Dirt McGirta (a może i nawet całego Wu?) do dziś jest chętnie grany w klubach — nie tylko na imprezach dla hiphopowych konserwatystów.

7. …vs. SWV
SWV feat. Wu-Tang Clan – „Anything (remix)” (1994)

Oryginalna wersja „Anything” wydana w 1992 roku i otwierała debiutancki album girlsbandu Sisters with Voices. Remix z Wu-Tang Clanem pojawił się przy okazji ścieżki dźwiękowej do filmu Above the Rim dwa lata później, zatem niemalże na świeżo po premierze Enter the Wu-Tang (36 Chambers). Nawet gdybym nie znał daty premiery tego utworu, to w wersach Method Mana, Ol’ Dirty Bastarda i U-Goda od razu usłyszałbym naturalne przedłużenie tego co pokazali na swoim legendarnym debiucie. „Like that y’all!”

8. …vs. Estelle
Raekwon feat. Inspectah Deck & Estelle – „Chop Chop Ninja” (2011)

Estelle po raz pierwszy zrzeszyła się z Wu w 2009 roku na płycie Ghostface’a w utworze „Paragraphs of Love” (w którym pojawił się także Vaughn Anthony, brat Johna Legenda). Bardziej interesująca jest jednak jej współpraca z Raekwonem. Chef zaprosił wokalistkę by wystąpiła u niego w utworze o wdzięcznym tytule „Chop Chop Ninja”. Warto zauważyć, że Rae (oraz Inspectah Deck) nie złagodnieli na tę okazję, tylko poszli w surowy, rasowy wu-banger, bardzo egzotycznie dopełniony przez wokal Brytyjki. Rae i Estelle muszą się dobrze dogadywać, skoro raper zaprosił ją również do przewodniego singla promującego jego nadchodzący szósty album (Fly International Luxurious Art, premiera w styczniu).

9. …vs. Omar
Omar feat. Ol’ Dirty Bastard – „Say Nothin'” (1997)

Omar Lye-Fook, ikona brytyjskiego soulu, współpracował w swojej karierze z kilkoma amerykańskimi artystami: Eryką Badu, Angie Stone, Steviem Wonderem i… Ol’Dirty Bastardem. Tu niespodzianka — o ile inne featuringi Osirusa z zestawiania stawiają rapera w roli opozycjonisty do rhyth&bluesowej (w tym przypadku neo-soulowej!) elegancji, to tutaj współpraca wypadła zaskakująco zgranie i naturalnie.

10. …vs. Chrisette Michele
Ghostface Killah feat. Chrisette Michele – „Slow Down” (2007)

Chrisette Michele była swojego czasu pakowana na prawie każdy rapowy album wychodzący nakładem Def Jamu — i nie żebym miał coś przeciwko temu. Przyniosło to nam kilka tak znakomitych singli takich jak „Lost Ones” Jaya-Z, „Can’t Forget About You” Nasa, „Rising Up” Rootsów i tak dalej. Dziwnym byłoby jakby Chrisette nie załapała się na któryś z albumów Ghosta. Zamykające krążek „Slow Down” dla wielu słuchaczy jest jednym z najjaśniejszych momentów The Big Doe Rehab — siódmej solówki pana Starksa.

11. …vs. The Force M.D.’s
Ghostface Killah feat. The Force M.D’s & Popa Wu – „The Soul Controller” (1996)

The Force M.D.’s to założona na początku lat osiemdziesiątych grupa r&b. Byli jednymi z pionierów new jack swingu i swojego czasu czołowymi wykonawcami dobrze znanej hiphopowym głowom wytwórni Tommy Boy Records. Z Wu-Tang Clanem łączyła ich przyjaźń i korzenie — oba zespoły pochodziły z dzielnicy Staten Island. Pojawili się w kilku utworach na pierwszym solowym (choć zważywszy na zawartość Raekwona zawsze ciężko było mi go nazywać solówką) albumie Ghostface’a, trochę w roli klamry spinającej klimat albumu. Był to jeden z pierwszy sygnałów mówiących o tym, że Ghost + r&b to bardzo dobre połączenie (zobaczcie zresztą ile razy raper pojawia się w tym zestawieniu).

12. …vs. Mary J. Blige
Method Man feat. Mary J Blige – „I’ll Be There for You/You’re All I Need to Get By” (1995)


Ghostface Killah feat. Mary J Blige – „All That I Got Is You” (1996)

Mary J Blige jest królową śpiewanych refrenów w hip hopie, kropka. Ghostface Killah i Method Man mogą poszczycić się tym, że bardzo mocno przyczynili się do jej koronacji. W czasach kiedy powstawały „I’ll Be There for You/You’re All I Need to Get By” oraz „All That I Got Is You” coś takiego jak zapraszanie znanych wokalistek na refreny praktycznie nie istniało, po tych dwóch utworach wszystko się zmieniło. Oba są tak kanonicznymi symbolami hip hopu lat dziewięćdziesiątych, że nie mogłem się zdecydować na jeden.

Komentarze

komentarzy