Wu-Tang Clan kontra: 36 niezapomnianych kolaboracji #2

Data: 7 listopada 2013 Autor: Komentarzy:

mariahodb

W drugiej części cyklu celebrującego dwadzieścia lat Wu-Tang Clanu: fantazje ODB i Mariah Carey, zimny świat D’Angelo, pijackie karaoke z Macy Gray, anachronizmy Bobby’ego Digitala, a także wokalny debiut Santigold.

13. …vs. Ron Isley
Wu-Tang Clan feat. Ron Isley – „Back In The Game” (2001)

Po albumie The W chłopaki postanowili rozpocząć tradycję zapraszania legend czarnej muzyki na każdy album „z orzełkiem”. Na Iron Flag zagościł Ron Isley — lider kultowego i gęsto samplowanego w hip hopie zespołu The Isley Brothers. Utwór nosi tytuł „Back In The Game”, ale to nie raperzy udowodnili tutaj, że znów są w grze.

14. …vs Mariah Carey
Mariah Carey feat. Ol’Dirty bastard – „Fantasy (remix)” (1995)

Wytwórnia Elektra lubiła zestawiać ze sobą swoich artystów w celu nagrywania wspólnych numerów. Niektóre wypadały bardzo naturalnie, inne zupełnie zaskakiwały i trochę im do tej naturalności brakowało. „Fantasy” Mariah Carey wzbogacone o szaloną zwrotkę i jeszcze bardziej szalone intro Ol’ Dirty Bastarda było dziwaczne, ale jednak jakoś funkcjonowało. W ramach obrony „Fantasy” można wspomnieć, że późniejsza kolaboracja z nowoorleańskim Mystikalem była jeszcze bardziej osobliwa. Innym raperem z Wu, który współpracował z Mimi był Ghostface w remiksie „I’ll Be Lovin’ U Long Time”, również z udziałem LL Cool J’a.

15. …vs. D’Angelo
GZA feat. Inspectah Deck & D’Angelo – „Cold World (remix)” (1996)

W przypadku D’Angelo oczywistym wyborem byłyby dwa utwory nagrane z Method Manem. Pierwszy to przebojowy singiel „Breaks Up 2 Makes Up” z drugiego solowego albumu Metha, drugi to rewanż na Voodoo, gdzie raper pojawił się dodatkowo ze swoim dobrym ziomkiem Redmanem. My jednak lubimy zaskakiwać, więc wybierzemy coś mniej oczywistego: zapomniany trochę remiks „Cold World”, gdzie zapożyczoną od Steviego Wondera partię zaśpiewał nikt inny jak nasz leniwy król neo-soulu.

16. …vs. Macy Gray
Ol’ Dirty Bastard feat. Macy Gray – „ODB, Don’t Go Breaking My Heart” (2004?)

Teraz coś luźniejszego. Coś a’la szalona noc w klubie karaoke, oczywiście z dużą ilością alkoholu. Macy Gray i Ol’Dirty nagrali utwór będący bardzo osobliwym coverem klasycznego duetu Eltona Johna i Kiki Dee. Piękny przykład muzyczno-komicznej chemii między dwoma świrami. „ODB, Don’t Go Breaking My Heart” trafiło na nigdy oficjalnie niewydany pośmiertny album rapera, noszący tytuł A Son Unique. Na krążącym po różnych źródłach materiale znajdziecie jeszcze jeden owoc współpracy z Macy — znacznie poważniejsze „Intoxicated” z gościnnymi zwrotkami Method Mana i Raekwona.

17. …vs. Santigold
GZA feat. Santi White – „Stay In Line” (2002)

Santigold reprezentuje trochę inne klimaty niż reszta bohaterów z listy — przypominam, że Santi od zawsze krytykowała dziennikarzy wrzucających ją do worka „r&b” tylko dlatego, ze jest czarnoskóra. Chciałem jednak wspomnieć o niej z tego względu, że Wu-Tang Clan odegrał sporą rolę w zainicjowaniu jej kariery. Konkretnie to GZA, który na swoim trzecim albumie solowym (Beneath The Surface) wykorzystał sampel z piosenki w której napisaniu brała udział Santi White. Genius musiał dokładnie zainteresować się pochodzeniem sampla, gdyż na wydane rok później Legend of the Liquid Sword zaprosił Santigold by zaśpiewała. Był to pierwszy raz, kiedy świat usłyszał jej wokal — na sześć lat przed jej elektryzującym solowym debiutem.

18. …vs. Beyoncé
Beyoncé feat. Ghostface Killah – „Summertime (remix)” (2003)

Ze wszystkich członków Wu-Tang Clanu Ghostface Killah zawsze był najbliżej r&b, miał najwięcej charyzmy, najwięcej swagu (zanim ktokolwiek wymyślił to głupie słowo) i najlepiej potrafił przekazywać na mikrofonie swoje najszczersze emocje. Któż zatem inny z Wu mógł mieć lepsze kwalifikacje by nagrać wspólnie z Queen B jak nie Tony Starks? GFK wystąpił u boku Beyoncé w dwóch oficjalnych remiksach. Po pierwsze: alternatywna wersja „Irreplaceable”, największego przeboju z albumu B’Day. Po drugie: remiks „Summertime”, mniej popularnego singla ze ścieżki dźwiękowej do filmu The Fighting Temptations. W oryginalnej wersji pojawił się P.Diddy, którego na szczęście podmieniono na kogoś z prawdziwym raperskim talentem.

19. …vs. Jodeci
Jodeci feat. Raekwon & Ghostface Killah – „Freek’n You (remix)” (1995)

Ghostface Killah i Reakwon to chyba najlepiej zgrany duet w hip hopie. Nie żebym coś ujmował OutKastom czy UGK, ale kto inny potrafił tak jak oni opowiadać pokręcone i wielowątkowe gangsterskie historie? Nawet remix klasycznego przeboju grupy Jodeci pod wpływem wersów Ghosta i Rae zmienił kompletnie swoje tory z kiczowatej piosenki r&b, na ciężkie, gangsterskie love story. Nie powiem, spora w tym również zasługa Mr. Dalvina, który produkując ten remix wyraźnie zainspirował się stylem jaki na płytach Wu-Tangu uprawiał RZA.

20. … vs. Musiq Soulchild
Ghostface feat. Musiq & K. Fox – „Love” (2004)

Krążkiem The Pretty Toney Album Ghostface Killah (tym razem podpisujący się pod płytą już bez końcówki „Killah”) wszedł na nowy poziom fascynacji soulem. Gęsto samplowane, zapętlane fragmenty utworów Davida Portera, The Delfonics czy Davida Ruffina nadały płycie niezwykle wyrafinowanego klimatu. Wśród wysamplowanych głosów z przeszłości mogliśmy również usłyszeć głos z teraźniejszości. Musiq Soulchild pojawił się w zamykającej album odzie do miłości, gdzie słowo „miłość” ma naprawdę wiele znaczeń, a Ghost chyba o żadnym z nich nie zapomniał.

21. …vs. TLC
Method Man feat. Left Eye & Booster – „Cradle Rock” (1999)

Okej, całe TLC jako grupa nigdy nie nagrało niczego z nikim z Wu, jedynie nieodżałowana Left Eye zarapowała gościnnie na drugim solowym albumie Method Mana (Tical 2000: The Judgement Day). Niewielki, ale zaskakująco udany wkład w jeden z bardziej hardcore’owych utworów z opartego na postapokaliptycznych motywach krążka.

22. …vs. James Blake
James Blake feat. RZA – “Take A Fall For Me” (2013)

Chociaż RZA nie robi już tyle bitów rocznie co w latach dziewięćdziesiątych, wciąż ciężko podważyć jego pozycję jednego z najwybitniejszych producentów hiphopowych. Niektórzy wysoko go sobie cenią również jako rapera. Wiele osób sugerowało Jamesowi Blake’owi, że w skomponowanym przez niego “Take A Fall For Me” powinien pojawić się jakiś raper. „Jeśli ktokolwiek miałby tutaj wystąpić, to tylko RZA” — powiedział Blake w jednym z wywiadów. Gratulujemy mu intuicji. Bobby Digital recytujący gorzkie słowa w konwencji dalekowschodniej legendy na post-dubstepowym bicie — prawdziwy spektakl anachronizmów.

23. …vs En Vogue
En Vogue feat. Ol’ Dirty Bastard – „Whatever (remix)” (1999)

Dobra już kilka razy udowodniłem, ze Ol’ Dirty Bastard lubił się pojawić w miejscach, gdzie w teorii zupełnie by nie pasował. Notabene czasem było dziełem przypadku — w dobrze przez wielu z Was znanym „Ghetto Superstar” Prasa raper pojawił się, gdyż pijany trafił omyłkowo do złego studia nagraniowego. Tutaj przypadku nie było, wyłącznie w pełni zamierzona konfrontacja brudnego hip hopu ze słodkim r&b pod sampel z „Funk You Up” grupy The Sequence.

24. …vs. Amy Winehouse
Amy Winehouse & Ghostface Killah – „You Know I’m No Good (remix)” (2007)

Oficjalny remix jednego z najlepiej znanych przebojów Amy Winehouse. Służył on jako bonus do amerykańskiego wydania Back to Black, ale trafił także na More Fish Ghosta. „You Know I’m No Good” każdy za na wylot, więc wsłuchajmy się w słowa Tony’ego Starka, którego historie o kobietach potrafią być jeszcze bardziej pogmatwane niż te o narkotykach i strzelaninach.

Komentarze

komentarzy