Eklektik Session: Boxed

Recenzja: Childish Gambino Because the Internet

Data: 12 grudnia 2013 Autor: Komentarzy:

Childish Gambino

Because the Internet (2013)

Glassnote / Island Records

Włączenie Because the Internet jest jak podejście do wielkiego, oplątanego kablami sieciowymi akwarium, przed którym ustawione są krzesła dla widzów. W tym szklanym pokoju przesuwa się równoległa rzeczywistość — świat według koncepcji Childish Gambino. Wewnątrz są porozrzucane komputerowe monitory, wielkie ekrany świetlne, tablety i jeszcze kilka starych telewizorów, które migają tysiącami jaskrawych kolorów, ukazując twarze gwiazd hip hopu, neo soulu i popularnych seriali z lat 90-tych. Te obrazy odbijają się na twarzy Chłopca, który nie mógł dorosnąć. Dzieciaki w szkole nabijały się z jego fryzury, pamiętacie? Jego historia została dokładnie opowiedziana dwa lata temu na wydawnictwie Camp. Teraz wpatruje się w zegar odmierzający czas do 3005 roku i jeszcze mocnej chce udowodnić swój talent, oślepić wszechstronnością, podkreślić odmienność, czy wyśpiewać potrzebę bliskości. W drugim rozdziale tej autobiograficznej powieści z bardzo rozbudowaną fabułą (a dokładniej 75-stronicowym scenariuszem), Glover analizuje siebie na wszystkie możliwe sposoby. W rezultacie czasami kuli się w kącie, zamiera w strachu przed przyszłością u boku niemego, pluszowego misia, albo rzuca pistoletem dopiero co wyciągniętym z drukarki 3D. Przez jego akwarium przewija się kilku gości — Chance the Rapper, Jhené Aiko, Azealia Banks — i choćby wyrzucał ich z krzykiem, robi to przy dźwiękach wyprodukowanych głównie z Ludwigiem Göranssonem.

Niestety, poza zdjęciem z okładki, Gambino zdaje się unikać kontaktu wzrokowego ze swoimi widzami. Zamknięty w twórczym pudełku własnej ekspresji, wywołuje chaos, przez który nie tak łatwo się przedostać, co też utrudnia zrozumienie pewnych wyborów na tym krążku. Może tak też miało być — stój z boku, sam wykonaj pracę, żeby zostać nagrodzonym obiecywaną szczerością. To dość ciężka robota, bo trzeba się przebić przez naśladownictwo, parodie i kilka złośliwości, ale przecież tak też wygląda nasza internetowa codzienność. Dlatego znajdą się tacy, którzy po odsłuchu tego albumu uznają Glovera za geniusza. Na razie głośniej krzyczą krytycy nazywający go egoistą, chcącym na siłę pokazać, że jest kimś więcej niż tylko aktorem aspirującym do tytułu rapera.

Because the Internet o wiele lepiej brzmi z głośników niż w słuchawkach. Może ta płyta po prostu potrzebuje dystansu? Mimo wszystko, nie mogę pozbyć się wrażenia, że został tu zmarnowany ogromny potencjał. Nie pozostaje mi nic innego jak obwiniać internet za te wszystkie pozbierane wypowiedzi, teledyski i występy Childish Gambino, które zapowiadały nieco inne wydawnictwo. Może w trzecim rozdziale ściany tego szklanego pomieszczenia w końcu popękają.

Komentarze

komentarzy

Eklektik Session: Boxed