Nie wiem czy Charlie Wilson pamięta, ale my tak. Niemalże dokładnie rok temu były lider The Gap Band oświadczył, że pracuje nad nowym krążkiem, a jednym z głównych producentów albumu miał być Kanye West. Czy faktycznie coś z tego wyjdzie — nie wiemy, ale tak czy inaczej chętnie posłuchamy nowej muzyki od Wujka Charliego. „Goodnight Kisses” nie zwiastuje rewolucji — muzyk zgrabnie porusza się w swej strefie komfortu, jaką jest konwencja starych dobrych slow jamów rodem z lat osiemdziesiątych/dziewięćdziesiątych. Miły pocałunek na dobranoc, ale czy będziemy go pamiętać jutro rano?



Komentarze