
Oto krótki apel, który będzie najmniej obchodził same zainteresowane, ale aż wstyd by było tego nie napisać. Tak więc, gorąca prośba do Iggy Azeali, Nicki Minaj, Angel Haze i Azealii Banks — nie ignorujcie takiej zawodniczki jak
Lil Mama. Młoda gwiazda z Brooklynu, która zagrała prawie rok temu szaloną Left Eye w filmie biograficznym o TLC, co jakiś czas wypuszcza luźne freestyle, które potwierdzają tylko moje słowa uznania dla niej. TO są skillsy, TO jest flow, TO jest ta energia. Co prawda w nowym remiksie „Try Me”
Lil Mama za bardzo poleciała z autontunem, ale bez tego efektu brzmi fenomenalnie. Poza tym, że zachęcam do sprawdzenia utworu z chmury, polecam także krótką zapowiedź cypheru z BET Hip Hop Awards. Aż chce się potrząsnąć ludźmi z jej managamentu, za to, że jeszcze nie zrobili z niej królowej rapu. Czekam.
Komentarze