Czy wszyscy szczęśliwi posiadacze biletów na koncert zdążyli już wyczarować coś stabilnego do chwycenia, gdy zacznie się muzyczna jazda bez trzymanki z Bilalem? Jeśli tak, to polecam przetestować już dziś, przy okazji odpalając poniższe video, w którym to usłyszycie na żywo przedni cover znanego „Tainted Love”.
Wierzę, że jak w przypadku tego typu numerów, każdy ma już swoją ulubioną wersję (moja osobista słabostka – przeuroczego jak zawsze Marilyna Mansona!), ale dajcie Bilalowi 6 minut, a przekona Was, że jego cover powinien znaleźć się na podium. Po odrobinę niepokojącym początku, w stylu w sam raz na niedawne Halloween, kawałek zostaje „zbilalizowany”. Czyż nie takich emocji oczekuje człowiek od występów na żywo? Idealne do złapania odpowiednich wibracji przed piątkowym koncertem. Do zobaczenia w Warszawie!


Komentarze