Pianino, cztery głosy… brzmi jak przepis na dobrą balladę? T-Pain ten przepis wykorzystał i tak powstało „Say The Word (I’m Gone)”. Przesłuchałam niemal na jednym oddechu. Może dlatego, że współbrzmienie pianina i głosu T-Paina zadziałało na mnie bardzo kojąco, a może dlatego, że jest wieczór i takie ballady po prostu chwytają za serce? Nie wiem, ale kupuję to. Obrazek do „Say The Word (I’m Gone)” to prawdziwe homemade video. Artysta, słuchawki, mikrofon. Nie ma kapelusza, jest prostota i… chrząkanie. To ma swój urok!



Komentarze