
Młody wokalista Totem przygotowywał nas do wydania EP’ki dając przedsmak swoich możliwości w utworach „Sabotage” i „Sunrise„. W debiucie Pride usłyszeć można znacznie więcej. Niektóre kawałki są luźne i przyjemne, inne zaś intrygujące i tajemnicze, zaskakując artystyczną stroną. Producent bawi się modern-popem, R&B i elektroniką, balansując na krawędzi prostoty i zawiłości. W warstwie lirycznej dostrzega się charakter i szczerość autora, który jawi się nam jako niegrzeczny chłopak. Nie ma tam miejsca na strach i niepokój. Wydawnictwo jest warte przesłuchania. Wnosi świeżość i zmienia dotychczasowy punkt widzenia muzyki pop.


Komentarze