
Selah Sue
Reason (2015)
Because Music

Minęły już cztery lata od premiery debiutanckiego albumu Selah Sue. Udało jej się wówczas szturmem zdobyć szczyty list przebojów. Przyczyniła się do tego na pewno reklama Kinder Bueno, w której wykorzystany został jej najbardziej dzisiaj znany utwór „This World”. Wszyscy chcieli się dowiedzieć, co to za piosenka i kto ją wykonuje. Młoda artystka o bardzo ciekawej i ciemnej barwie głosu, która wręcz nie pasuje do jej wizerunku, dobrze wykorzystała zainteresowanie swoją osobą. Pod koniec 2014 roku wydała nowy singiel „Alone”, czyli zapowiedź nadchodzącego, drugiego wydawnictwa. Zwykle jest to bardzo ważny moment dla artysty, który osiągnął sukces dzięki debiutanckiemu krążkowi. Ponieważ czekaliśmy na ten album dość długo, oczekiwania są wysokie. Czy Reason będzie w stanie im sprostać?
Już po pierwszym odsłuchu można odnieść wrażenie, że Selah postanowiła pójść w nieco innym kierunku. Te cztery lata musiały sprawić, że dojrzała muzycznie — słychać to zarówno w warstwie produkcyjnej, jak i tekstowej. Reason zawiera mniej akustycznych utworów — przy ich powstawaniu wykorzystano wiele instrumentów i nagrano sporo ścieżek wokali. Otwierający płytę „Alone” to typowo radiowy utwór z chwytliwą melodią, który został dobrze przyjęty przez odbiorców. Jako bonus track pojawiła się również jego akustyczna wersja.
Album jest zróżnicowany, o czym świadczy utwór „Right Where I Want You”. W przeciwieństwie do lekkiego „Alone”, ma zdecydowanie mroczniejszy klimat, a sama produkcja przypomina nieco materiał Banks. Jeszcze inną odsłonę artystka pokazuje w utworze „Daddy”, zadedykowanym oczywiście ojcu. Natomiast „Sadness” to powrót do najlepszych czasów Motown. Te piosenki to zupełne skrajności, jednak wszystkie są emocjonalne i szczere. Selah daje doskonały pokaz umiejętności wokalnych w każdym utworze, ale nie wszystkie nowe kompozycje są do końca przekonujące. Nie udało się bowiem uciec od kilku zapychaczy w postaci choćby bonusowych utworów. Esencja Reason zamyka się w zasadzie w dziesięciu utworach.
Podczas gdy na pierwszym albumie Seli Sue znajdowało się więcej hitów („This World”, „Ragamuffin” czy „Black Part Love”), na drugim nie jest to już tak oczywiste. Wybór kolejnego po „Alone” singla wydaje się trudny, ale przecież istotny dla dalszych losów albumu. Zarówno „Won’t Go for More” jak i tytułowy „Reason” z pewnością mogłyby się dobrze sprzedać podczas promocyjnych występów na żywo. Selah Sue nagrała solidny album, zabrała nas do swojego emocjonalnego świata, mówiąc zarówno o historiach szczęśliwych i tych nieco mniej.


Komentarze