fot. Aparaktivist
Sezon imprez plenerowych oficjalnie został otwarty. W miniony piątek, 8 maja, na dachu Strefy Kultury Studenckiej we Wrocławiu odbyła się impreza Rooftop Party, organizowana przez słynną już w stolicy dolnego śląska grupę HeartBeats. Całe wydarzenie zapowiadało się doskonale, a bilety rozeszły się w trymiga. Nic dziwnego, w końcu mamy bawić się pod gołym niebem, w ciepły, wiosenny wieczór, przy dobrej muzyce i w doborowym towarzystwie.
fot. Aparaktivist
Już przy wejściu na kampus Politechniki Wrocławskiej słychać było niosące się dźwięki. Następne co widzę — spora kolejka, a w środku bańka mydlana. Pozytywna atmosfera odbijała się od ścian, a miejsce przepełnione było pięknymi kobietami. Od razu wędrówka na dach, a tam — wspaniałe disco i funk. Nogi same się ruszały, a humor, polepszał się z każdym kolejnym zagranym kawałkiem. Piętro niżej wewnątrz budynku znajdowało się Club Stage, na którym zagrali Restrict Flavour czy HAZE. To tam można było uraczyć swoje uszy ciężkimi trapowymi remiksami oraz czarnymi numerami. Parkiet, choć czasami pustoszał, to jednak był w płomieniach.
fot. Aparaktivist
Oczywiście przy takiej okazji nie trudno było nie spotkać znajomych. Dobrym akompaniamentem do harców była ciężka gdzieniegdzie (dla mnie) gra SLG, który około 2:30 rozgrzewał taras. Wśród gości znalazł się również Spisek, choć nie w roli artysty — a szkoda. Całość wieczoru okraszona była powrotem do domu pieszo, ale z uśmiechem na twarzy i dobrym samopoczuciem, które zapewniło mi Rooftop Party od HeartBeats — wielkie 5!
fot. Aparaktivist






Komentarze