Recenzja: Jamie xx In Colour

Data: 22 czerwca 2015 Autor: Komentarzy:

Jamie xx

In Colour (2015)

Young Turks

W momencie szczytu popularności kultury rave w Wielkiej Brytanii w latach 90., Jamie Smith pląsał co najwyżej wśród przedszkolnych zabawek. Dziś, starszy o 20 lat i szerzej znany pod pseudonimem Jamie xx, z tamtych czasów czerpie wszystko, co pozwala mu stworzyć swoją muzyczną przestrzeń. 11 utworów składających się na In Colour to hołd dla muzyki, której młody artysta nie może pamiętać z własnego dzieciństwa, z którą jednak wyraźnie się identyfikuje.

Będąc na scenie jeszcze jako część The xx, Jamie pozostawał raczej w cieniu. In Colour jest rezultatem poszukiwań samego siebie. Wydawał wcześniej – co prawda nieregularnie – single, remiksy i produkcje w różnych stylach muzycznych. Dzięki temu utwierdził się w przekonaniu, że warto przenieść solową pracę na długogrający album. Połączył elementy garażowej muzyki, d’n’b, house i techno w eklektyczną, ale mimo wszystko spójną całość.

Otwierający album „Gosh” i zrealizowany do niego klip idealnie obrazują cały koncept płyty. Zapierające wręcz dech w piersiach zdjęcia kosmosu w teledysku, to potwierdzenie tezy o wielkiej wadze przestrzeni w muzyce. W przypadku Jamie’go mniej znaczy więcej i ma to doskonałe odzwierciedlenie w jego twórczości. Kolejną dobrą odsłoną albumu jest „Sleep Sound”, reprezentujący emocjonalny i piękny deep house. Utwór „Obvs” najlepiej opisał sam artysta w jednym z wywiadów: „You can make it sound quite melancholy… but at the same time, it reminds me of paradise”. Olivier SimRomy Madley Croft bardzo pomogli swojemu koledze z grupy przejść gładko nowy muzyczny etap – bez nich kawałki „SeeSaw”, „Stranger in a Room” i „Loud Places” nie brzmiałyby tak dobrze.

Każda z piosenek zawartych na In Colour jest na swój sposób wyjątkowa. Wszystkie razem stanowią ciekawą całość i uzupełniają się wzajemnie. Ujawniają szeroką wiedzę Smitha na temat muzyki, a także zapraszają słuchacza do zrozumienia intencji twórcy. Żmudna praca została opakowana w wiele niezwykłych kolorów, które skłaniają do przemyśleń. Jamie xx cierpliwie spędził lata nad poznawaniem historii elektroniki, tymczasem sam staje się pionierem lekkiej odmiany tego gatunku, która może się podobać szerszej publiczności.

Komentarze

komentarzy