
Przypadek Macklemore’a i jego popularności wśród słuchaczy fascynuje mnie od kilku ostatnich lat. Jeszcze przed premierą The Heist uchodził za nową potęgę niezależnego hip hopu, szalenie uważnego obserwatora z talentem do przekazywania swych emocji niemal tak dobrze jak Slug z Atmosphere. Wraz ze wzrostem popularności i słupków sprzedaży płyty z 2012 roku zaczęło się okazywać, że Mack jest za bardzo LGBT, jego teksty są zbyt ckliwe, a teledyski coraz bardziej kiczowate. No dobra, oglądając klip do niedawno wydanego singla „Downtown” mogę się w pełni zgodzić. Co innego jednak, gdy słyszę taki singiel jak „White Privilege II”. Potężny, ponad 8-minutowy sequel utworu rapera sprzed 11 lat przerabia na każdy możliwy sposób wciąż (o dziwo) trudną dla wielu tematykę: tematykę białego artysty robiącego czarną muzykę. MC wspomina swój udział w marszu po śmierci Mike’a Browna, walczy z własnym sumieniem zarzucającym mu nieszczerość jego intencji, czy wreszcie wciela się w rolę przypadkowych rodziców uważających, że poza muzyką autorów „Thrift Shopem” i „Same Love” rap nie niesie za sobą żadnych pozytywnych wartości dla młodzieży. Oprócz bogatej aranżacji Ryana Lewisa, raperowi towarzyszy także wokalistka Jamila Woods, znana chociażby z „Sunday Candy” Chance’a the Rappera. Album This Unruly Mess I’ve Made do sprzedaży ma trafić już 26 lutego. Zaczynamy naprawdę czekać — tak samo jak odbywający się 18 marca drugi koncert duetu w Polsce!


Komentarze