Gdzieś pomiędzy kolejnymi Twitterowymi potyczkami Azealia Banks znajduje czas na tworzenie nowej muzyki. House’owa produkcja od En Expresso momentami brzmi jak największy hit małomiasteczkowych klubów przełomu lat 90. i 00′ co w połączeniu z całkiem przyjemnym wokalem artystki daje bardzo banalne i bezładnie przelewające się połączenie dźwięków. Może jednak lepiej pozostać przy Twitterze?



Komentarze