
Pościelowy czarodziej powrócił. Od „Natural E” minął już prawie rok (!!!) – rok czekania na nowy utwór! Kolejna dawka minimalistycznego dark r&b porcjowana jest nam wręcz w mikroskopijnych ilościach. Tym razem poza oryginalną, studyjną wersją mamy możliwość posłuchania jeszcze remixu. Sami do końca nie potrafimy odpowiedzieć na pytanie co w tej muzyce jest aż tak wyjątkowego, że warto śledzić każdą nowinkę niemalże z zapartym tchem (chociaż wstrzymywanie oddechu przez rok powinno skończyć się muzycznym samobójstwem). Wystarczy jednak po prostu wcisnąć play, aby dać się zwyczajnie oczarować. Jest jeden warunek – koniecznie w środku nocy.
Komentarze