
Blossom, to uzdolniony producent z Rybnika, który już parokrotnie gościł na łamach naszego serwisu. Łukasz Czajewski, bo tak dokładnie brzmią jego personalia, swoją artystyczną drogę rozpoczął od wydanego pod koniec 2011 roku albumu Blue Balloons, po którym to wielu recenzentów muzycznych przypisało mu miano „polskiego Bonobo”. Nie wiem czy to bardziej niepotrzebna łatka czy powód do chluby, ale w stwierdzeniu tym jest sporo prawdy. Blossom łączy bowiem w swej twórczości brzmienia downtempo i klasycznego, instrumentalnego hip-hopu z podobną wrażliwością, jak jego wcześniej wspomniany kolega po fachu. Tę stylistyczną ścieżkę Łukasz kontynuował również na kolejnym wydawnictwie, udostępnionym pod banderą cenionej oficyny Project Mooncircle, krążku The Longest Journey (który zawierał utwory z Blue Ballons plus osiem nowych kompozycji). Od tego czasu minęły już jednak przeszło trzy lata, podczas których Łukasz zmienił swój stan cywilny i został szczęśliwym ojcem. Okres ten z pewnością zmienił niejedną perspektywę w życiu artysty i dał wiele nieznanych dotąd doświadczeń, a przy okazji pozwolił jeszcze intensywniej rozwinąć jego wrażliwość muzyczną, która znalazła ujście w postaci trzeciego długogrającego materiału, jaki ukazał się wraz z początkiem stycznia tego roku. Jak przyznaje sam Blossom Where Are You Hiding, to album dedykowany przede wszystkim jego rodzinie – synowi oraz żonie. Jest on opowieścią o wspólnych przeżyciach, zabawach i podróżach do wyimaginowanego świata. To metafora tego, co dzieje się na co dzień – ciągłe śledzenie „małego odkrywcy”, potknięcia o zabawki, a i czasem nie przespane noce. Prawda, że bardzo osobiście? Przy tym jest to kolejny dowód na bardzo wszechstronne umiejętności producenckie Rybniczanina – w końcu porównania do samego Bonobo nie wzięły się z niczego.
Serdecznie zapraszamy do odsłuchu, bo po prostu warto!


Komentarze