
Australijskie rodzeństwo podrzuca nam kolejną bujającą propozycję. Ich ostatnia epka Moments (grudzień, 2015) nie namieszała zbyt wiele, pomimo całkiem obiecującej zapowiedzi. Tegoroczny singiel również nie wróży bliźniakom z Sydney zbyt wielu pochwał. Wart jest jednak odnotowania i polecenia tym z Was, którzy lubią spędzać czas przy Kaytranadzie lub AlunaGeorge. Pulsujący, syntetyczny pop z nieskomplikowaną historią rodem ze scenariusza amerykańskiego serialu dla dwudziestolatków. Z drugiej strony, kto o zdrowych zmysłach wymaga więcej od poprawnie wyprodukowanej muzyki klubowej?


Komentarze