
Piękna kobieta, piękna okładka i piękna elektronika, czy można chcieć więcej? Tak, jeszcze pięknego koncertu, ale póki co Kim Walker-Smith gra każdego dnia w innym zakątku Stanów Zjednoczonych. Czas oczekiwania na występ artystki gdzieś w Europie, nie mówię, że od razu w Polsce, z pewnością umili najnowszy krążek
On My Side. Jest bardzo elektronicznie, czasem trochę popowo i balladowo, z bogatą warstwą wokalną, w skali od ciepłego i delikatnego do mocnego i barwnego głosu (wokal Kim ma coś z Katy Perry, szczególnie w częściach forte). Dodam jeszcze, że wersja youtubowa została wzbogacona o piękne (tak, powtarzam to słowo po raz enty dziś) zdjęcia.
Komentarze