Oda Masego do dam

Data: 11 czerwca 2018 Autor: Komentarzy:

Choć nie udało się w zeszłym roku wydać Masego długogrającego następcy nieśmiałego debiutu Loose Thoughts z 2016 roku, nagrał dwa znakomite single oparte na fanastycznym samplu z Beatlesów „Navajo” oraz „Tadow” z FKJ, które wywindowały wysoko oczekiwania względem jego kolejnych muzycznych poczynań. I oto w piątek nadszedł czas na tych poczynań kontynuację w postaci singla „Lady Lady”. To całkiem intrygujące połączenie nowofalowego neo-soulu z oldschoolowym jazzowym zacięciem, trochę w klimacie ostatnich produkcji Thundercata, ale z mniejszą dozą subtelności, zastąpioną motoryczną rytmiką i trudną do jednoznacznej oceny nawet po kilku odsłuchach melodyką. Czy „Lady Lady” otworzy piosenkarzowi na oścież uchylone już od zeszłego roku drzwi do wielkiej kariery? To się okaże. Na razie Masego jest enigmatyczny względem szczegółów jego kolejnego krążka. Będziemy informować was na bieżąco.

Komentarze

komentarzy