#FridayRoundup: Action Bronson, Rosalía, H.E.R., Vince Staples i inni

Data: 2 listopada 2018 Autor: Komentarzy:

W tym tygodniu wjeżdżamy na bogato, ponieważ mamy dla Was aż dziesięć premier, po których najszczęśliwsi powinni być przede wszystkim fani hip-hopu, ale jak zwykle znaleźliśmy również trochę neo-soulu, jazzu a nawet szczyptę klimatycznego downtempo.


White Bronco

Action Bronson

Action Bronson Corp.

Raper, kucharz, osobowość telewizyjna a ostatnio nawet aktor. Action Bronson chwyta się każdego dostępnego zajęcia, a muzykę coraz częściej traktuje po prostu jako hobby. W sumie to trudno mieć do niego o to pretensje, zdecydowanie wolimy usłyszeć coś, co powstało w wyniku zajawki niż pod naciskiem wytwórni. White Bronco to pierwszy krok Bronsona w stronę wydawniczej niezależności. Na krążku pojawi się 11 numerów wyprodukowanych przez m.in. Harry’ego Frauda, Party Supplies i Knxwledge’a. Jedynym gościem będzie A$AP Rocky. Spodziewajcie się szalonych linijek i egzotycznych sampli. Nadjeżdża White BroncoMateusz


El mal querer

Rosalía

Sony

Po odsłuchu zeszłorocznej klasycznej płycie Rosalíi nie sposób było spodziewać się po niej takiego nowego otwarcia w tym roku! Najpierw przyszły duety z C. TanganąJ Balvinem, a następnie już sygnowana własnym nazwiskiem współpraca z El Guincho w „Malamente” — pierwszym singlu zwiastującym nowy projekt piosenkarki El mal querer, na którym Rosalía próbuje prekursorsko wpisać nowe flamenco w trapowo-reggatonowe ramy. Szaleństwo, ale bezwzględnie warte uwagi!— Kurtek


I Used to Know Her: Part 2

H.E.R.

RCA

H.E.R. powtarza zabieg z zeszłorocznego debiutu i do zaprezentowanej przed trzema miesiącami epki I Used to Know Her inspirowanej częściowo The Miseducation of Lauryn Hill dokłada drugą część — klasycznie neo-soulową w brzmieniu i charakterze, stawiającą na szczery, emocjonalny przekaz. Wszystko zaczyna nabierać kształtów i kolorów, jak niewywołana fotografia jeszcze w pełni na okładce krążka.— Kurtek


FM!

Vince Staples

Def Jam

Vince Staples nie byłby sobą, gdyby rok zdążył się skończyć, a on pozostawił nas bez kolejnej płyty. Po zeszłorocznym hip-house’owym szaleństwie na Big Fish Theory wychodzi z balonowej bańki i wraca do nihilistycznego trapu z westcoastowym rodowodem. Jest też zdecydowanie bardziej lapidarny — 11 kompozycji to zaledwie 22 minuty muzyki. Ale może to i lepiej, bo już na pierwszy rzut ucha nie ma na tę płytę pomysłu.— Kurtek


Madvillain, Vol. 1

Abstract Orchestra

ATA

Po zeszłorocznym jazzowym hołdzie dla J. Dilli Abstract Orchestra bierze na warsztat dorobek Madvillain — superduetu złożonego z MF Dooma i Madliba, którzy w 2004 roku wydali wspólnie jeden z najbardziej ikonicznych krążków w historii alternatywnego rapu, by następnie rozpłynąć się w próżni. Teraz angielski jazzrapowy big band pod wodzą saksofonisty Roba Mitchella na nowo odkrywa spuściznę Madvillainy, łącząc w równych proporcjach hip hop i jazz w stylu klasycznych ścieżek dźwiękowych do programów telewizyjnych.— Kurtek


Village

Jacob Banks

Interscope Records

Posiadacz jednego z najbardziej charakterystycznych wokali, Jacob Banks, po trzech całkiem dobrze przyjętych epkach, debiutuje longplayem Village. Znalazło się na nim czternaście dobrze wyprodukowanych kompozycji, wynoszących na piedestał kwestie zarówno chlubne, jak i te mniej przyjemne. Gatunkowo Brytyjczyk oscyluje między jazzem, neo-soulem, hip-hopem, funkiem, popem, a nawet reggae, co daje szeroki wachlarz różnych brzmień. Nie jestem pewien, czy taka rozbieżność przyprawiona elektronicznym zniekształconym bitem jest atutem, w porównaniu do bardzo równych mini wydawnictw. Wśród zaproszonych przez Banksa gości znalazły się takie osobowości, jak niemiecka piosenkarka Bibi Bourelly, NANA, czy szwedzka artystka, która sama niedawno wydała album I’m a Dream, Seinabo Sey. Całość płyty spaja szorstki bezpretensjonalny wokal Jacoba, który świadomy jest swojej wrażliwości i oryginalnych aranżacji. Wybierzcie się w podróż do wioski, której przewodzi Jacob Banks.– Forrel


Poison Ivy

Yung Lean

YEAR0001

Wydawało by się, że Yung Lean przeszedł długą drogę od soundcloudowego rapu do brzmienia jakie prezentuje dzisiaj. Bardziej dojrzałe, eksperymentalne zeszłoroczne wydawnictwo Stranger okazało się w końcu mocną pozycją w jego dorobku. Najnowszy mixtape Poison Ivy to mieszanka emo rapu z trapową produkcją, za którą stoi Whitearmor. Smutny chłopiec pozostał jednak wierny melancholijnym korzeniom. Yung Lean zatruwa nas swoim nowym albumem. Jego monotonny sposób frazowania idealnie oddaje klimat krążka, pełnego depresyjnych motywów, opiewającyh hedonizm i samotność. — Ibinks


The Last Rocket

Takeoff

Quality Control Music

Chyba największym atutem ekipy Migos jest zgranie całej trójki. To drużyna, która razem jest w stanie konkurować z najlepszymi, w pojedynkę natomiast jej członkowie pozostawiają raczej niedosyt. Największy solowy potencjał ma z pewnością Quavo, który przed kilkoma tygodniami zadebiutował z longplayem Quavo Huncho. Chodzą słuchy, że do wydania albumu przymierza się także Offset, natomiast dziś do naszych rąk trafia The Last Rocket – dzieło najmniej wyrazistego członka zespołu, czyli Takeoffa. Na albumie ma pojawić się 12 kawałków, a gościnnie usłyszymy wspomnianego wcześniej Quavo i Dayytone Fox. Czy krążek okaże się pozytywnym zaskoczeniem, czy może to faktycznie pierwszy i zarazem ostatni lot? — Mateusz


Darkly

Long Arm

Project Mooncircle

Pomysł na album zatytułowany Darkly narodził się w 2015 roku, kiedy to pochodzący z Rosji producent porzucił na chwilę swój dotychczasowy muzyczny styl i postanowił nagrać album wyłącznie na pianinie, na którym to uczył się grać jeszcze w szkole. W miarę czasu, zaczęło nie wystarczać mu jego surowe brzmienie i rozpoczął ponowne eksperymenty z elektroniką, dla której wcześniej powstałe kompozycje były swoistą platformą. W ten oto sposób powstał wyjątkowy krążek, będący swoistym pomostem pomiędzy pełnym tekstur, wielowarstwowości i przede wszystkim emocji brzmieniem a muzyką downtempo. Całość, zadedykowana żonie artysty, ukazała za pośrednictwem berlińskiego labelu Project Mooncircle. — efdote


Fetti

Curren$y, Freddie Gibbs and Alchemist

ESGN

Oryginalne „Fetti” z gościnnym udziałem Freddy’ego Gibbsa i Curren$y’ego znalazło się na projekcie promującym grę GTA V. Panowie nagrywali razem już kilkukrotnie, a ich kolaboracje zawsze sprawiają, że słuchacze proszą o więcej. Raperzy postanowili więc ściągnąć do współpracy Alchemista i sprawić niespodziankę fanom. Na Fetti znajdzie się 9 premierowych kompozycji utrzymanych raczej w klasycznym klimacie. Szukacie mocnego materiału na nocne przejażdżki? Jeśli tak, sprawdźcie koniecznie. — Mateusz


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Komentarze

komentarzy