
Banks od kilku lat krąży między mainstreamem a eksperymentalną sceną muzyczną. Podobnie jak Tinashe błądzi między gatunkami w poszukiwaniu własnej artystycznej ścieżki. Najnowsza propozycja „Gimme” opatrzona hipnotyzujacą wizualizacją to muzyczny zapis jej eksploracji. Gładki wokal Banks ginie pomimo to w nadmiarze przesterów oraz pokręconym, pociętym podkładzie. Zabawy wokalem jak u Grimes i własna interpretacja trapów jak u Ariany niekoniecznie się tutaj udaje. Wokalistka w wywiadzie dla magazynu „Rolling Stones” przy okazji wytłumaczyła, że „Gimme” to pewnego rodzaju wezwanie. Singlem o otrzymywaniu tego, czego się chce i bez przeprosin, artystka chciała pokazać, że jest gotowa rozpocząć nowy rozdział w twórczości.


Komentarze