Jessie Ware - What's Your Pleasure

Massive Attack wypuszcza EP-manifest

Data: 17 lipca 2020 Autor: Komentarzy:

Massive Attack prezentuje Eutopia EP

Dla osób zaznajomionych nieco bardziej nie tylko z muzyczną, ale przede wszystkim z aktywistyczną działalnością Massive Attack, fakt, że wypuszczają oni EP w momencie, kiedy cały świat wydaje się sypać w posadach nie powinien zupełnie dziwić. Mniej więcej od wydania legendarnego Mezzanine dokonują oni regularnego wglądu we Freudowskie „id” rzeczywistości wywlekając na wierzch zarówno jednostkowe paranoje i lęki, jak całe zgniłe trzewia naszego społeczeństwa. Ich najnowsze wydawnictwo, Eutopia EP to apogeum manifestacyjnej i politycznej strony ich działalności, na rzecz której zminimalizowana zostaje uwaga ogniskowana na muzycznym wydźwięku owych utworów, które właściwie stanowią jedynie tło pod utrzymane w klimacie postmodernistycznego przebodźcowania zmysłów wizualizacje i eseje o pandemicznej rzeczywistości, ekologii i skrajnie opresywnej naturze kapitalistycznego projektu.

I z jednej strony nie powinno to ani dziwić, ani zawodzić. Trzy miniprojekty, które dostajemy, nie znajdują się nawet nawet na Spotify, aby wyraźnie naznaczyć ich autonomiczną, audiowizualną naturę, jednakże serce może złamać się i to bardzo łatwo, gdy spojrzymy na listę kolaboracji na trackliście i zestawimy z tym, jak ostatecznie (nie)wykorzystany potencjał ów pozostaje. Współpraca z Young Fathers raczej nie dziwi, choć na pewno cieszy. Młodzi muzycy, którzy pojawili się wcześniej na fantastycznym Ritual Spirit wiele elementów swojej muzycznej tożsamości przechwycili z trip hopowego paradygmatu i wystroili w swoje własne formuły nienormatywnego popu, które wspaniale zagrały na „Voodoo in my Blood”. Najbardziej boli jednak zupełne niewykorzystanie potencjału post-punkowego Algiers, którego obecność zredukowana (jak z resztą większość warstwy muzycznej EP) do pomruków Fishera. Szkoda, bo Massive Attack i Algiers wychodzą właściwie z tego samego dźwiękowego języka, łączącego post punkowy chłód ze strzępami post-industrialu i głęboko emotywnego soulu, a jednak stworzyli na jego kanwie dwie właściwie radykalnie różne formy, które wspaniale byłoby skonfrontować w nieco bardziej sfokusowanej muzycznej metriii.

Podsumowując zatem, nowe wydawnictwo Massive Attack to rewelacyjny kawałek audiowizualnej sztuki, który jednak sam pierwotny, trip hopowy trzon rozwadnia na rzecz recytowanych monologów i tam właśnie zakopuje cały ciężar znaczeniowy. Warto docenić, choć chyba wszyscy czekamy jednak na znacznie bardziej dźwiękocentryczne twory ze strony grupy.

Komentarze

komentarzy

Jessie Ware - What's Your Pleasure