Hip-hop, który właściwie nie jest hip-hopem? Teledysk, który cieszy Twe oko, a wstydzisz się przyznać, że Ci się podoba? Po minucie oglądania kiwanie głową to odruch bezwarunkowy. Kicz bywa dobry… a przynajmniej mam taką nadzieję (nie najlepsza obrona?). Może jeśli komuś z Was również przypadnie do gustu pan jedzący Cheetosy oraz karzeł Ricka Rossa, to nie jest jednak ze mną tak źle. I… tak, wiem, że muzycy z grillem na zębach zazwyczaj nie mają za wiele do przekazania.


Komentarze