
Na początku każdego odcinka będę odsyłać Was do poprzedniego, a co! Tak więc najpierw przeczytajcie o Robsonie, a potem możemy gadać. Ok, gotowi? Tym razem przyjrzymy się Marty’emu Kudelce, drugiemu najbardziej pożądanemu/kasiastemu choreografowi.
Marty jest postacią niezwykłą, jako iż swoimi prostymi ruchami wzbudza wiele kontrowersji. Kiedy ludzie kłócą się jego temat, zawsze poruszane są dwa wątki. Postaram się przedstawić je Wam jak najprościej. Po pierwsze, kiedy dzieła większości słynnych choreografów są powodem wytrzeszczonych oczu i otwartych ust, tak niektórzy tancerze potrafią twierdzić, że chorełki Kudelki ledwo zasługują na miano „dobrych”. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest bardzo specyficzny styl choreografa, którego choreografie są bardzo statyczne, zaś ważne są takie szczegóły jak na przykład ułożenie palców. Dlatego nieuważnemu widzowi, to co otrzymuje od Marty’ego może wydać się nudne. Kiedy tancerze wchodzą do tego choreografa na zajęcia, jednego mogą być pewni. Kiedy na zwykłych zajęciach tanecznych rozliczenie wygląda tak: „one, two, three, four, …, eight, one, two, …”, a na zajęciach hip hopowych „one and two and three and …”, to u Kudelki normą jest „A one A and A two A and A three …” (skąd taka wiedza u mnie? Po pierwsze: to widać. Po drugie: można to zaobserwować na dowolnym klipie z Martym w roli nauczyciela. Po trzecie: od znajomych. Szczęśliwców, który otrzymali błogosławieństwo w postaci lekcji u mistrza. Bo Polskę już odwiedzał.). Dla niewtajemniczonych – kolejne ruchy wykonuje się do najmniejszych uderzeń w muzyce.
Chcecie poznać drugi temat sprzeczek? Otóż niektórzy uważają, że w choreografiach Marty’ego najgorzej wypada… sam Marty. A w bardziej brutalnej wersji: „ma fajne pomysły, ale tańczyć nie umie”. Przykre, ale jest w tym jakieś ziarnko prawdy. Oceńcie sami.
Żeby nie było, że odchodzę za bardzo od miskowych klimatów, to tu będzie do Mary J. Blige:
A tu bardzo piękny duet do „Try A Little Tenderness” Otisa Reddinga (łyso Wam, Yeezy i Hov?!), polecam włączenie opcji HD i oglądanie na pełnym ekranie:
Pan choreograf pracuje dla wszystkich, a mimo iż skupia się na hip hopie, sławę zdobywa dzięki popowym klipom. Co jest normą, niestety.
Tę chorografię skakało przecież pół świata:
Kudelka jest też uznanym dyrektorem artystycznym. Tak, wiem, że wielu choreografów też się tym para, ale on jest naprawdę dobry. Koncert Justina w Medison Square Garden to najlepsze show, jakie w życiu widziałam (niestety tylko na DVD).
Marty to ten bez kapelusza.


Komentarze