
Nie ufam kobietom-raperkom. Nigdy się z tym nie kryłam. Czemu? Tutaj macie doskonały przykład. Piosenka, jak dla mnie, nie do słuchania. Akcent rodem z UK nie pomaga. Raperka została już okrzyknięta brytyjską wersją Nicki Minaj. To porównanie chyba nie jest do końca trafne, bo trzeba Lady Leshurr przyznać, że jest dużo bardziej kobieca niż koleżanka zza oceanu.
Zapytacie pewnie, po co ten wpis, skoro nie zachwycił mnie kawałek. A więc… tak, klip! Jest on po prostu wypasiony. Jak na taką niskobudżetową produkcję – cudo! Uśmiałam się kilka razy, a jeszcze kilka dałam się zaskoczyć. Wydać silną inspirację Missy Elliott (abstrakcja, taniec i kostium superbohatera), ale co tam!
A, i żeby nie było, że sam utwór jest taki be, posłuchajcie końcówki piosenki. Dziewczyna stara się dogonić Silka, ładnie! „ifureallywannabuddacuminameneemenmene… LEGO!”


Komentarze