
Jakoś niespecjalnie mam ochotę podśpiewywać zielono miii. Cee Lo zdaje się tym teledyskiem, pełnym kolorowych światełek i wygimnastykowanych dziewcząt, krzyczeć: Halo MTV, halo Viva – tu jestem, też potrafię robić piosenki, do których można frywolnie pogibać się podczas smarowania kanapek do śniadania. Niefajnie.
Tak na marginesie, Cee Lo nie przypomina Wam trochę Ice Cuba zwłaszcza podczas ujęć w tej czerwonej poświacie?


Komentarze