
Trzy dni temu zapostowaliśmy pierwszy oficjalny singiel Tony’ego Willimsa, dzisiaj przyszła pora na teledysk, ale do zupełnie innego utworu. Po wstępnym zapoznaniu się przeze mnie z albumem King or the Fool pewien jestem jednego – tytułowy utwór jest średnim reprezentantem tego materiału. Niby dobrze, że jakikolwiek klip powstał, w każdym razie nalegam żebyście po jego sprawdzeniu nie oceniali pochopnie muzyki kuzyna Kanyego. Czy jest królem, czy może jednak głupcem – zadecydujcie dopiero po przesłuchaniu całego albumu.


Komentarze