Dni do koncertu Ayo w Polsce można już prawie odliczać na palcach. Przyśpieszamy też zatem naszą odliczankę. Dzisiaj prezentuję Wam klip do czwartego, a zarazem ostatniego singla z płyty ‚Joyful’. Mowa oczywiście o utworze ‚And it’s supposed to be love?’. Jednak przed krótkim opisem wideo, mała ciekawostka. Otóż pseudonim artystyczny wokalistki Ayo oznacza ‚radosna’, prawidłowa pisownia powinna posiadać kropkę pod literą ‚o’, bo bez niej oznacza ‚cebulę’. Wróćmy do klipu i piosenki. Opowiada ona o dość niepopularnym w muzyce rodzaju miłości, miłości pełnej bólu i przemocy. Obraz doskonale oddaje klimat utworu, a nawet dodaje trochę dramaturgii. Ayo nie wykorzystuje tu w pełni swoich możliwości wokalnych, to dobrze. Posiadacie już bilety na lutowe widowiska z Joy Olasunmibo Ogunmakin w roli głównej? 17 lutego – Warszawa, Sala Kongresowa, 18 lutego – Zabrze, Dom Muzyki i Tańca, 19 lutego Poznań, Arena.


Komentarze