Nie, oczywiście nie chodzi o biograficzny film z defjamowską piosenkarką w roli głównej (zresztą kto by w to uwierzył). Chrisette Michele faktycznie wcieli się w rolę legendarnej aktorki, ale wyłącznie na potrzeby konceptu jej nadchodzącego mixtape’u. Chcę Wam pokazać, jak bardzo inspirującą mnie postacią jest ta pani. – zdradza Chrisette i zaznacza, że powstawaniu tego mixtape’u towarzyszyła podróż przez Europę śladami ikony kina. Audrey Hepburn: The Mixtape zapowiada się bardzo interesująco (zwłaszcza, że wokalistka zamierza położyć także nacisk na wizualny aspekt projektu), ale nie zapominajmy, że jest to jedynie rozgrzewka przed jej właściwym, czwartym albumem solowym. Daty premiery – zarówno mixtape’u jak i albumu – wciąż pozostają tajemnicą.



Komentarze