Fid Mella to jeden z dwóch, obok Brenka Sinatry, znanych mi austriackich producentów pochodzących z Wiednia. Obu łączy zresztą nie tylko miejsce zamieszkania, ale i wytwórnia pod skrzydłami której tworzą i wydają. I to właśnie w barwach Melting Pot Music ( Funkommunity, Miles Bonny, Suff Daddy, Twit One, Fulegance, Sola Rosa) Austriak wydał swój debiutancki album Tatas Plottn. Tytuł sam w sobie jest już sprawą istotną, bowiem oznacza w tutejszym dialekcie ‚zbiór ojcowskiej płytoteki’ (Dad’s Records) i odnosi się do muzycznej kolekcji ojca, z której Fid dwa lata samplował materiał potrzebny do powstania omawianego wydawnictwa. Słuchając Tatas Plottn dostajemy więc odpowiedź na to przy jakich dźwiękach wychował się młody Fid Mella, dowiadując się ponad to, jak wymierny wpływ miało to brzmienie na artystyczną drogę wiedeńskiego beatmakera. A na koniec by wzmocnić rodzinny wątek, warto dodać, że rysunek z okładki sygnującej album jest autorstwa jego brata Sebastiana.
Jeśli lubicie produkcje Brenka to podejdą Wam również beaty od Fida – jest po podobny producencki kaliber reprezentujący brzmienie, które warto znać.



Komentarze