Pochodzi z Los Angeles. Śpiewać i grać na pianinie uczyła się sama ze słuchu. Rozwinąć skrzydła pomogło jej stypendium od Instytutu Jazzu Theloniusa Monka (żeby je otrzymać ukrywała fakt, że nie umiała nawet czytać z nut). Współpracowała z Sa-Ra, śpiewała na płycie rapera Blu, udzielała się w chórkach podczas występów Mary J Blige, Bruno Marsa, czy w trasie z Janelle Monae. Chyba zasługuje na to, żeby coś ugrać jako artystka sygnująca swoją muzykę własnym imieniem i nazwiskiem. Epka Colours to cztery solidne powody, dla których warto zwrócić uwagę na zarówno wokalny jak i producencki kunszt nii andrews. Jeśli po przedpremierowym streamie nowego Bilala wciąż Wam mało soulowych doznań na wieczór, koniecznie posłuchajcie tego materiału. Jeden longplay, jedno EP i życie od razu nabiera kolorów.
http://niaandrews.bandcamp.com/album/colours



Komentarze