Od lat odważnie mieszali ze sobą gatunki, ustalali standardy w muzyce disco, a oprawą graficzną swoich płyt przekazywali pseudoiluminackie treści zanim stało się to modne. Earth, Wind & Fire powracają w tym roku z nowym, pierwszym od ośmiu lat, albumem. Now, Then & Forever wyjdzie dziesiątego dnia ulubionego miesiąca grupy i zawierać będzie dziesięć premierowych utworów. W zasadzie dziewięć, gdyż jednego z nich możemy posłuchać już dzisiaj. “My Promise” brzmi tak, jakby przez ostatnie trzy dekady nic w muzyce się nie zmieniło. Wiele osób zapewne uzna to za wielką plus – tym bardziej, że za sprawą między innymi Daft Punków retro-disco wraca ostatnio do łask. Sam również z ciekawością sięgnę po krążek, chociaż zapewne nie znajdę na nim nic, czego nie byłoby na klasycznych Spirit czy All ‚n All. Chciałbym się jednak mylić…



Komentarze