
Jade de LaFleur
Jaded EP (2014)
Jaded Recordings

Jaded, debiutancka epka Jade de LaFleur, to 9 utworów, będących przyjemnością i radością dla uszu od początku do końca. Jeśli już od pierwszego przesłuchania nie było momentu, w którym miałam ochotę przerwać lub pominąć któryś z elementów, to wiem, że będę często wracać do tej produkcji.
Jade de LaFleur skłania się tutaj ku klasycznemu brzmieniu R&B i raczej nie czerpie inspiracji z innych gatunków. Nie znajdziemy tu również przekombinowanych nowoczesnych rozwiązań. Nie jest to jednak wadą, ponieważ w całym materiale wyczuwa się konsekwencję i spójność.
Utwór tytułowy poznaliśmy wcześniej dzięki kompilacji Saint Heron. Był to bardzo dobrze przyjęty singiel i można było zastanawiać się, czy reszta EP będzie w stanie go przebić. Okazało się, że znakomitych kompozycji na albumie jest więcej. „The Way You Look at Me”, które wprowadza w cały koncept płyty, wywołuje ochy i achy już w pierwszych sekundach. Wokal Jade brzmi pięknie przy akompaniamencie gitary i gitary basowej w „Stormy Weather”. W „Smoking in the Car” pokazuje swoją skalę głosu, śpiewając głównie w wysokich rejestrach. Natomiast zdecydowanie najbardziej bujającym kawałkiem jest „Freedom”, wykonany wspólnie z Jamesem Fauntleroyem.
Na albumie nie ma słabego punktu. Również teksty utworów są przemyślane. Słuchając tego samego utworu kilka razy wciąż można doszukiwać się nowych znaczeń, gra słów występuje w każdym z kawałków. W „Blue Notes and Green Trees” słowa to przede wszystkim świadectwo samotności.
Dobrą rzeczą w Jaded jest to, że artystka nie wykonuje mnóstwa akrobacji głosem, nie używa zbyt wielu melizmatów i obiegników. Nie próbuje na siłę pokazać swoich wszystkich możliwości głosowych, chociaż nie wątpię, że potrafiłaby to zrobić. Jade de LaFleur w prostszy sposób przekazuje, co ma do powiedzenia. A nieodkryty obszar swojego talentu pozostawia na długogrający album, który — mam nadzieję — wkrótce się ukaże.


Komentarze