
Na palcach jednej ręki można policzyć ile kopii
Big Fat Lie sprzedała do tej pory
Nicole. Przykra to wiadomość; nawet jeśli materiał nie był zaskakujący, nowatorski i przełomowy, głęboko wierzę, że diwy z
TAKIM głosem nie powinny zaliczać porażek. To zapewne temat na dwa głębsze, ale póki co,
Scherzinger walczy. Co prawda bez szabli czy broni palnej, ba, ona nawet bez makijażu walczy, ze łzami w oczach, ale ciągnie tą komercyjną szopkę z manierą Edyty Górniak. I już czuję, że nawet piękny i wzruszający teledysk do „Run” nie pomoże. No to siadam i płaczę razem z
Nicole.
TAK śpiewać i nie móc się przebić przez twórczość Jessie J, Cheryl Cole, Rihanny, Shakiry i Bóg-wie-kogo-jeszcze… skandal!
Komentarze