A pamiętasz jak MNEK miał naście lat i zachwycał swoimi pierwszymi utworami? Brytyjski artysta od niedawna już z dwójką z przodu udowadnia, że choć czas ucieka, to wraz z nim na szczęście nie ubywa pomysłów na kolejne tracki. Nie tyczy się to wyłącznie jego autorskich kompozycji, ponieważ tylko w bieżącym roku Londyńczyk miał okazję współtworzyć utwory Bondax, Karen Harding, Becky Hill, Leo Kalyana, Etty Bond, Gordon City, a nawet… Kylie Minogue. Imponujący dorobek jak na dwudziestolatka. W całym tym ogromie pracy MNEK nie zapomina o solowej karierze i ze zróżnicowaną częstotliwością publikuje kolejne numery sygnowane swoim aliasem. Najnowszym z nich jest rozbujana, posiadająca bardzo imprezowy vibe kompozycja „The Rhythm”, w której spotkało się najlepsze wcielenie MNEKa producenta i MNEKa wokalisty. Nieco ponad cztery minuty solidnego gibania głową, z potencjałem na skuteczne zaangażowanie pozostałych kończyn i reszty ciała. Weekend jest blisko!



Komentarze