Natalia Kukulska
Ósmy plan (2015)
Warner Music Poland

Nowy etap w karierze muzycznej Natalia Kukulska rozpoczęła, zapraszając do współpracy Plan B i tworząc nowe dzieło pod nazwą Sexi Flexi. Zawartość krążka prezentowała różnorodną mieszankę disco, soulu i funku. Niektórzy fani odwrócili się wówczas od idolki, inni zaciekawieni nowym stylem sięgnęli po wydawnictwo. Nie mniejszym zaskoczeniem był następny w kolejności CoMix, który odbiegał gatunkowo od poprzednika, miksując elektronikę z perkusją i klawiszami. Ósmy plan prezentuje nieprzerwane zainteresowanie małżeńskiego duetu Kukulska-Dąbrówka muzyką elektroniczną, a czarne rytmy wyparte zostały przez syntezatory i nietypowe instrumenty. Kto polubił stylistykę Planu B z tamtego okresu, teraz będzie zaskoczony, a nawet zawiedziony.
Należy zakończyć ciągłe przywoływanie „Puszka okruszka” i przebojów z lat dziecięcych. Natalia dzisiaj jest zupełnie inna, niezależna i na swój innowacyjna. Świeżość artystyczna i bogactwo żywych instrumentów przewija się przez całą płytę. Już na wstępie w „Pióropuszu” wychwycić można oryginalne połączenie ksylofonu i perkusji. Dodając do wcześniejszego zestawu bas, znajdziemy się w „Chowam się” i „Myślach poczochranych”, które wyróżniają się pewną dawką organicznego brzmienia. Duet pokazał, że potrafi również bawić się elektroniką i to w sposób zdecydowany, bo dwuznaczne „Miau” zadziwia ejtisowym klimatem i jednoznaczną drapieżnością, ale paradoksalnie jest to równocześnie najbardziej radiowy singiel z płyty. Soulowy, winylowy sound dodaje do krążka kawałek „So Natural” i gdyby nie synth-popowa domieszka, „Na koniec świata” również mogłoby znaleźć się w tym zestawieniu.
Nie należy zapominać o inteligentnych i miejscami dwuznacznych („Miau”) tekstach Kukulskiej, które wpasowują się idealnie w szerokie spektrum dźwiękowe. Momentami autorka balansuje jednak na granicy nieprzejrzystości („Chowam się”), co przywołuje na myśl daleko idące i dla nikogo niezrozumiałe metafory z tekstów i wypowiedzi Andrzeja Piasecznego. Nie jest to jednak dominującym motywem utworów piosenkarki. Bez wątpienia największym obciążeniem krążka, nie tylko lirycznym, jest kower Rezerwatu „Zaopiekuj się mną”. Poważny tekst i rockowa chrypa Krzysztofa Zalewskiego gryzą się z pozostałą częścią płyty.
Jakby tego wszystkiego było mało, wydawnictwo zawiera jeszcze drugi krążek. Oryginalnym posunięciem było przekształcenie elektronicznych utworów w akustyczne wersje przy współpracy Atomic String Quartet. Oprócz numerów z Ósmego planu usłyszeć można tu również utwór z poprzedniego wydawnictwa — „To jest komiks”. Pomimo dobrego pomysłu, całość nie brzmi dobrze — spłaszczony i miejscami zawodzący wokal Kukulskiej nie współgra z dystyngowanymi smykami kwartetu.
Od dłuższego czasu Natalia Kukulska czy to z Planem B czy z Michałem Dąbrówką konsekwentnie realizuje swój muzyczny plan. Wokalistka odeszła od typowego i miałkiego popu, by zaprezentować bardziej innowacyjne oblicze. Nie boi się eksperymentowania i odkrywania nowych dźwięków. Trudno nie przywołać słów — „Robię co chcę, mam własny plan / Jesteś na nie — w nosie to mam!”, które doskonale opisują obecny sposób działania artystki na rynku muzycznym. Bez skrępowania, nie poddając się niczyim wpływom, robi własną muzykę, bo jak sama powiedziała „nie jest wokalną celebrytką”. Szkoda, że na płycie zabrakło silniejszych wpływów czarnej muzyki, których tak wiele odnaleźć można na Sexi Flexi. Rozmyły się, miejmy nadzieję, niebezpowrotnie.



Komentarze