
Jest coś takiego w niemal wszystkich miksach z klasycznym hip-hopem z lat 90-tych, że zazwyczaj nawet gdy znamy każdy numer tam zawarty niemal na wylot, to i tak nie ma takiego sposobu, żeby je wyłączyć. Jeżeli dodatkowo swoją pokaźną kolekcję wosków postanawia przegrzebać tak kultowa postać, jak Mr Thing to już niemal pewne jest, jakie klimaty zagoszczą w naszych głośnikach przez najbliższe 50 minut. Brytyjski mistrz turntablismu prezentuję nam nieśmiertelne jointy od takich postaci jak m.in. Redman, Slick Rick, Mobb Deep czy Krs-One, które łączy ze sobą w sposób niepozostawiający pytań. Tak to już mają w zwyczaju najlepsi. Jeżeli szukacie czegoś na słuchawki, co pomoże przebyć Wam drogę do pracy/szkoły, to rozwiązanie sytuacji znajdziecie poniżej.


Komentarze