
Podczas, gdy oczy i uszy całego świata zwrócone są w stronę nowego kawałka Missy Elliott, który nota bene jest słaby, ja zasłuchuję się w nowym muzycznym odkryciu. Junglepussy to debiutująca raperka, która pochodzi z Nowego Jorku. Wydawała całkiem niedawno album Pregnant with Success. Prawda, że już sam tytuł w postaci ciekawej metafory zachęca do odsłuchu? No właśnie. I to jest dopiero początek. Wprowadzające „Spicy 103 FM” to esencja leniwych nawijek, kolejny numer „Somebody” to synonim słowa błogostan, „Pop for You” zapętla się samo, a „Dear Diary” przypomina najbardziej oldschoolowe nawijki, wprost z nowojorskich ulic. Niesamowity feeling, rap połączony z soulem, czego chcieć więcej? Zostawiam was z tym magicznym nagraniem. Miłego wieczoru!


Komentarze