ab-soul

Recenzja: Black Panther: The Album – Music from and Inspired By

Kendrick Lamar i inni wykonawcy

Black Panther: The Album – Music from and Inspired By (2018)

Top Dawg / Aftermath / Interscope

Uniwersum Marvela i Uniwersum Kendricka Lamara. Dwie potęgi, które przez ostatnią dekadę zawładnęły przemysłami (odpowiednio) filmowym i fonograficznym. Nic nie wskazuje, by sytuacja miała się w jakikolwiek sposób pogorszyć. Komiksy Marvela i świat hip hopu nie od dziś miały się ku sobie, jednak album zainspirowany najnowszym hitem MCU powstały pod egidą największego obecnie rapera i zgodnie z marzeniem Ryana Cooglera (reżyser „Czarnej Pantery”) to musiał być strzał w dziesiątkę. Albo chociaż śmiała próba.

Wszyscy wiemy, że Kendrick Lamar to perfekcjonista jakich mało. Wiemy również, że głównym polem dla jego artystycznych popisów i udowadniania wspomnianej perfekcji wciąż pozostają solowe wydawnictwa. Po Black Panther: The Album nie oczekiwałem przemyślanego konceptu ani opowiedzianej od tyłu historii, ale i tak dostałem coś więcej niż standardową składankę piosenek nagranych na szybko z okazji premiery blockbustera. Dwa główne hity, czyli single z SZA i Weekndem to typowo skrojone pod panujące trendy, wpadające w ucho utwory, w których sam udział gospodarza wypada blado i trudno cokolwiek z jego zwrotek zapamiętać. Poza ucieleśnieniem chaosu (i podobno głównego czarnego charakteru z filmu) w wersach zamykających „King’s Dead” K-Dot nie błyszczy w ogóle. Ale może to w porządku, bo skupia się na innej roli, czyli po prostu byciu gospodarzem (albo jak zagraniczne media uwielbiają go określać — kuratorem) projektu kilkudziesięciu innych zaangażowanych muzyków. Wychodzi mu to… nieźle, nawet poprzez spajanie albumu prostymi, wszechobecnymi hookami.

Siła soundtracku tkwi w gościach. Znakomicie wypadli wszyscy koledzy Kendricka z Black Hippy — szczególnie Ab-Soul, który dwoma pełnymi gier słownych zwrotkami niemal sprawił, że wybaczyłem mu ostatni solowy album. Zjawiskowa ekipa zebrana została w „Seasons”, sercu tego albumu i jego ośrodku artystycznej wrażliwości. Cieszy spory udział artystów pochodzących z Afryki i nadających płycie charakteru, dzięki któremu nie jest to jedynie składanka z wytwórni Top Dawg Entertainment. Przyzwoicie zaprezentowali się Jorja Smith i Zacari, ale wisienką na torcie jest utwór z udziałem pochodzącej z Vallejo rapowej ekipy SOB x RBE. Warto wspomnieć, że chłopaki wydali właśnie nowy album — sprawdźcie koniecznie, jeśli interesujecie się starym-nowym brzmieniem kalifornijskiego hip hopu. Są artyści, których wkład okazał się mniej absorbujący (2 Chainz, Khalid, Swae Lee), ale na szczęście o nikim nie można powiedzieć, że zepsuł którąkolwiek z piosenek.

Oprócz K-Dota sporą cegiełkę do powstania albumu dołożył jego wierny producent Sounwave. Z małą pomocą kilku dobrze brzmiących ksywek (Cardo, Mike Will Made It, DJ Dahi i inni), beatmaker wykreował brzmienie, którym z pewnością tętniłoby znane z filmu fikcyjne państwo Wakanda. Słychać styl znany zarówno ze starych („Intro”) jak i nowych („All The Stars”) płyt Kendricka, wzbogacony o ornamenty nawiązujące do world music — rzecz jasna z akcentem na Czarny Ląd. Nie spodziewajcie się afrobeatowych jazd w stylu Feli Kuti (ani nawet czegoś zbliżonego do najwybitniejszego utworu muzycznego wszech czasów), ale moc etnicznych naleciałości polega właśnie na ich subtelności. Nie sposób nie zwrócić uwagi na inspirowane house’em „Opps” autorstwa Ludwiga Göranssona, które przy okazji stanowi pomost między krążkiem a oryginalnym ekranowym score’em.

Dwa lata temu Kendrick Lamar pokazał, że nawet kompilacja odrzutów z ostatniego albumu może być czymś ponadprzeciętnym. Nie inaczej jest z Black Panther: The Album. Jeśli nie podejdziemy do tego jak do kolejnego To Pimp a Butterfly albo DAMN. i nie będziemy interpretować wszystkiego, co da się dostrzec w wersach i pomiędzy nimi, zauważymy bardzo przyjemną, unikającą poważnych grzechów składankę. Poza tym skumajcie, że słuchamy Future’a, Vince’a Staplesa i Schoolboya Q na płycie sklejonej na zlecenie Disneya — jeśli nie żyjemy właśnie w ciekawych czasach, to chyba takowe nigdy nie nastąpią.

Nowy teledysk: Ab-Soul – „Evil Genius” (feat. Teedra Moses & Javonté )

ab-soul

Ab-Soul kontynuuje promowanie wydanego pod koniec zeszłego roku Do What Thou Wilt. Tym razem klipu doczekał się jeden z najbardziej emocjonalnych i osobistych numerów na płycie „Evil Genius”, w którym reprezentant TDE porusza m.in. temat śmierci swojej byłej partnerki Alori Joh. Z tematyką utworu bardzo dobrze współgra równie klimatyczny i melancholijny teledysk, który możecie sprawdzić poniżej. DWTW promowane jest także przez obrazki do takich numerów jak „RAW (backwards)”, „Braille”, „Huey Knew” oraz „D.R.U.G.S.”.

Ab-Soul ujawnia datę premiery DWTW i publikuje nowy kawałek

ab-soul-dwtw-album-cover-art

Już wiadomo kiedy ukaże się długo oczekiwany krążek Ab-Soula DWTW. Sam zainteresowany podał informację na swoim Twitterze. Opublikował też okładkę wydawnictwa, którą widzicie powyżej. Płyta wyjdzie dziewiątego grudnia czyli… tego samego dnia, którego swoją premierę będzie miał nowy joint od J. Cole’a. Czy hip-hopowy świat jest na to gotowy, gdy część szanujących się serwisów już opublikowała swoje podsumowania najlepszych płyt roku? Dobra, spokojnie… Poczekamy, posłuchamy. Na razie reprezentant TDE wypuścił trzeci już singiel promujący album — „Threatening Nature” na produkcji PakkMusicGroup. Rapuje między innymi o równouprawnieniu płci, a robi to na dość dziwnym bicie przypominającym trochę muzykę do pochodu zombie przez miasto. Poprzednie dwa numery to „Huey Knew”„Braille” z gościnnym udziałem Basa.

Nowy utwór: Ab-Soul feat. Bas „Braille”

braille

Najwyższa pora na nowy krążek Ab-Soula, nie sądzicie? Po elektryzującym featuringu w „Really Doe” Danny’ego Brownanowym solowym singlu „Huey Knew” raper wypuszcza kolejne nagranie. Na tę chwilę ani Ab-Soul, ani TDE nie puścili pary z ust o nowym projekcie, ale byłoby dziwne, gdyby dwa nowe single nie doprowadziły w przeciągu najbliższych miesięcy do wypuszczenia następcy These Days… z 2014 roku. Jak myślicie, jest szansa na premierę nowego Ab-Soula jeszcze przed końcem roku?

Nowy utwór: Ab-Soul „Huey Knew”

hueyknew

ScHoolboy Q wydał album, Isaiah Rashad wydał album… czyżby teraz przyszła pora na Ab-Soula? Raper z ekipy TDE daje nam taki jakby sygnał, publikując w sieci całkiem nowy singiel. „Huey Knew” (przychodzi mi do głowy wolne tłumaczenie tytułu, ale przemilczę je jednak) zaczyna się od nawiązania do serialu Fresh Prince of Bel Air, a później już dostajemy kwintesencję stylu rapera słynącego z wymyślnych porównań i odwołań do najrozleglejszych zakamarków popkultury. Wszystko to na podkładzie nadwornego producenta wytwórni Top Dawg Entertainment, Williego B. Gratis w zestawie zwrotka niejakiego Da$Ha, całkiem zjadliwa. No to czekamy na album, najlepiej jeszcze w 2016, hm?

Danny Brown w doborowym składzie w utworze „Really Doe”

reallydoe

Magia featuringów to potęga. Wie o tym każdy kto spojrzał na tracklistę nadchodzącego albumu Danny’ego Browna i zobaczył na niej kolaborację rapera z Kendrickiem, Ab-Soulem i Earlem Sweatshirtem. Spragnieni usłyszenia tego utworu nie muszą już czekać na premierę całej płyty (wiem, że i tak będą czekać), bo „Really Doe” trafiło do sieci jako kolejny oficjalny singiel. Na dodatek jest praktycznie tak dobre jak można było sobie wyobrazić. Danny udowadnia, że to on jest tutaj gospodarzem. Soulo udowadnia, że powinien być traktowany na równi z jego bardziej szanowanymi kolegami z Black Hippy. Earl udowadnia, że bez problemu potrafi się odnaleźć w takim agresywnym posse-cucie. Natomiast Kendrick… ten to nie ma nic do udowodnienia w sumie, może właśnie dlatego najmniej zainteresowały mnie jego wersy. Wciąż jest to jednak pierwsza liga, tak sam zresztą jak spajający całość rewelacyjnie brudny podkład Black Milka. Atrocity Exhibition w sprzedaży już od 30 września!

Plany wydawnicze Top Dawg Entertainment

tde

Anthony Tiffith, czyli innymi słowy Top Dawg z Top Dawg Entertainment,opublikował dzisiaj rozpiskę, z której możemy odczytać aktualne plany wydawnicze jego niewielkiego, ale przepełnionego talentami labelu. Oczywiście trzeba ją potraktować z przymrużeniem oka, pamiętamy że jego obietnica wydania sześciu albumów w 2014 roku rozłożyła się również i na 2015 rok. Tak czy inaczej czegoś tam się można dowiedzieć. Na przykład tego, ze drugi oficjalny album ScHoolboya Q jest już praktycznie gotowy i jest na etapie czyszczenia sampli. Oby to czyszczenie nie zaowocowało wurzyceniem jakiegoś wartościowego utworu, jak to było w przypadku jego poprzedniego projektu. Na zaawansowanym etapie są także prace nad kolejnymi krążkami SZy i Isaiaha Rashada. Swój materiał miksuje już także Ab-Soul. Wpisy dotyczące Kendricka Lamara i Jay Rocka brzmią raczej tajemniczo, ale tak jakby chciały nas nastawić na nową muzykę od nich jeszcze w 2016. Ciekawie prezentuje się rubryka „nowi artyści”, według której label ma wydać niedługo dwóch świeżaków, na razie oznaczonych jako Jan Kowalski 1 i Jan Kowalski 2. Największa bomba jednak znajduje się na samym dole. 2017, album Black Hippy? Od dawna powtarzam, że wspólny krążek K-Dota, Jaya, Q i Soula jest dokładnie tym, czego rap gra najbardziej potrzebuje. Napis „praying” nie obiecuje może zbyt wiele, ale lepsze to niż zupełne zaprzeczanie powstawania takiego albumu, jakie miało miejsce wcześniej. Trzymam kciuki, że plan ten został zrealizowany przynajmniej w połowie. To i tak byłaby satysfakcjonująca dawka dobrej muzyki.

Nowy teledysk: Jay Rock & Black Hippy „Vice City”

black hippy

Z pomocą fanów czy nie, premiera nowego albumu Jaya Rocka ustalona została ostatecznie na niesławny 11 września, tak więc już od dzisiaj 90059 jest do nabycia w najlepszych muzycznych sklepach internetowych, pod warunkiem że jest to iTunes. Z tej okazji raper wypuścił klip do utworu, na który chyba wszyscy czekaliśmy najbardziej. „Vice City” przypomina albo zapoznaje słuchaczy z faktem, że Rock jest członkiem Black Hippy — kwartetu, w skład którego wchodzą również Ab-Soul, ScHoolboy Q i oczywiście Kendrick Lamar. Piosenka bynajmniej nie jest hołdem dla ich ulubionej gry z serii Grand Theft Auto, a raczej dokumentacją zmian w ich życiu, jakie dokonały się od czasu wypłynięcia na szerokie wody muzycznego biznesu.

Nowy utwór: Ab-Soul „47 Bars”

ifwt_Ab-Soul-MAIN1

W nawiązaniu do ilości występów na trasie These Days…, Ab-Soul opublikował freestyle zatytułowany „47 Bars”. Intrygujący jest komentarz samego rapera, że za opublikowanie nagrania bez zgody labelu, może wylecieć z Top Dawg Entertainment. 2,5 minutowy kawałek został wyprodukowany przez legendę, Alchemista. Soulo nawija pod mroczny bit o swojej ciężkiej drodze, jaką pokonał, aby wypłynąć; porównuje się do Petera Parkera, cytuje Tupaca i dziękuje swoim fanom za wsparcie. Pytanie, czy numer zostanie zdjęty z sieci i czy jakiekolwiek konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec rapera.

Nowy utwór: Ab-Soul „W.W.S.D.”

kvgw1ek5z8hptqhhzjqa

Celebrując trasę koncertową promującą płytę …These Days,  Ab-Soul publikuje nagranie „W.W.S.D (What Would Soul Do)”.  Sentymentalny rap przewija się na spokojnym folkowym podkładzie opartym na utworze Jacksona Brown’a … takim samym tytule jak ostatni album przedstawiciela T.D.E. Takie wymieszanie gatunków wyszło naprawdę ciekawie, dlatego zapraszamy do odsłuchu poniżej. Raper obecnie odbywa tour po Stanach i nie wygląda na to, żeby miał w najbliższym czasie pojawić się w Europie. Może w przyszłym roku ujrzymy go na którymś z większych festiwali?

Nowy teledysk: Ab-Soul feat. Jhené Aiko „Closure”

souloho
Ab-Soul ostatni rzadko schodzi z głównej strony naszego serwisu i bardzo dobrze — niech świat wie, ze na dniach odbędzie się premiera nowej płyty tego nietuzinkowego emcee. „Closure” to drugi teledysk i nie wiem który już singiel promujący album These Days…. Ozdobiony słodkim wokalem Jhené — ale wciąż cierpki — track przedstawia nam rapera wciąż nie mogącego odnaleźć swojego miejsca na Ziemi po śmierci swojej ukochanej Alori Joh. Za niemniej grający na naszych emocjach podkłada odpowiada Sounwave, producent znany nam już dobrze ze współpracy z chłopakami z Black Hippy.

Okładka i tracklista These Days… Ab-Soula

soulo

Wytwórnia TDE doskonale wywiązuje się z obietnicy wydania sześciu albumów w tym roku. Jeszcze zanim minie jego połowa, do cyfrowej dystrybucji trafi projekt numer cztery, czyli najnowsza solówka Ab-Soula. These Days... usłyszymy oficjalnie już 24 czerwca,a póki co możemy zapoznać się z garścią singlów, okładką, a od dzisiaj również z tracklistą. Na co warto zwrócić uwagę? Po pierwsze sporo featuringów — kilka oczywistych (chłopaki z Black Hippy, SZA, Danny Brown) kilka mniej oczywistych (Rick Ross, Lupe Fiasco), a również i kilka nic nam nie mówiących. Na bitach udzielają się głównie nadworni producenci Top Dawg, znajomi tacy jak Terrace Martin, J. Cole, Mac Miller, a z miłych niespodzianek: Purity Ring. Aha, album zamyka utwór z gościnnym występem JMSN’a — prawdopodobnie pozostałość po zapowiadanej już dawno temu wspólnej epce rapera z wokalistą.

Jeszcze jedno: raper umieścił na soundcloudzie świetny tytułowy numer… którego nie znajdziemy na albumie. Szkoda. Odsłuch pod trackistą.

1. „God’s Reign” feat. SZA (Prod. by Purity Ring)
2. „Tree Of Life” (Prod. by Curtiss King & DJ Dahi)
3. „Hunnid Stax” feat. Schoolboy Q (Prod. by Kenny Beats)
4. „Dub Sac” (Prod. by Dave Free & Tommy Black)
5. „World Runners” feat. Lupe Fiasco & Nikki Jean (Prod. by Tae Beast
6. „Nevermind That” feat. Rick Ross (Prod. by Kathy)
7. „Twact” feat. Jinx & Short Dawg (Prod. by Dync3)
8. „Just Have Fun” (Prod. by Like & Blended Babies)
9. „Kendrick Lamar’s Interlude” feat. Kendrick Lamar (Prod. by Terrace Martin)
10. „Closure” (Prod. by Soundwave)
11. „Sapiosexual” (Prod. by J. Cole)
12. „Stigma” feat. Action Bronson & Asaad (Prod. by Rahki)
13. „Fellin’ Us” feat. Jay Rock & Ravaughn (Prod. by Skhye Hutch)
14. „Ride Slow” feat. Danny Brown & Delusional Thomas (Prod. by Larry Fisherman)
15. „W.R.O.H.” feat. JMSN (Prod. by Tae Beast)

Nowy utwór: Ab-Soul & ScHoolboy Q „Hunnid Stax”

ab-soul schoolboy

Takich dwóch jak ich trzech nie ma ani jednego. Raperzy z ekipy Black Hippy nie stronią od nagrywania wspólnych numerów, a żadne z nich nie wzbudzają u mnie tyle emocji co kolejne duety SouloScHoolboya Q. Nie wiem czy „Hunnid Stax” to poziom klasycznych już dwóch części „Druggys Wit Hoes” oraz „SOPA”, ale konwencja w pewien sposób zachowana została. Nikt tego chyba jeszcze nie potwierdził, ale w refrenie udzielił mocno upalony Mac Miller. Utwór naturalnie trafi na najnowszy album Ab-Soula, premiera już za niecałe dwa tygodnie.

Nowy utwór: Ab-Soul feat. Action Bronson & Asaad „Stigmata”

artworks-000080202573-8cryh6-t500x500Jest już pierwszy singiel z wyczekiwanej mocno trzeciej płyty Ab-Soula, niesłusznie mniej docenianego reprezentanta wytwórni TDE oraz związanej z nią supergrupy Black Hippy. Jak doniósł kilka dni temu na swym twitterowym koncie Schoolboy Q, kolega z zespołu, album These Days ukazać ma się już 3 czerwca. W oczekiwaniu na całość sprawdźcie zatem „co sie święci” w singlowym numerze „Stigmata” z gościnnym udziałem Asaada oraz Action Bronsona. Ten drugi zdaje się potwierdzać tutaj, że w rzucaniu wersów na bity jest co najmniej równie dobry, jak w zrzucaniu fanów ze sceny.

Nowy utwór: Common feat. Ab-Soul „Made In Black America”

madeinblackamerica

Kiedy Common zaprasza na swój utwór innego rapera to możemy być pewni, że nie byle kogo i nie z byle powodu. W najnowszym singlu legendy Chicago pojawia się silny reprezentant młodego pokolenia, czyli Ab-Soul z kalifornijskiej ekipy Black Hippy. „Made In Black America” to pokaz inteligentnego braggadoccio przesycony odniesieniami do polityki i historii kultury. Myślę, że nie ma nic zaskakującego w tym, ze gość z zachodniego wybrzeża perfekcyjnie popłynął w temacie i zupełnie przyćmił wersy gospodarza.

Nowy utwór: Ab-Soul w remiksie Emeli Sandé

emeli

Emeli Sandé chyba dobrze dogaduje się z raperami z labelu TDE. Najpierw wokalistka zaprosiła Kendricka Lamara do remiksu „Next to Me”, po czym K-Dot odwdzięczył się zaproszeniem do nagrania nowej wersji „Bitch, Don’t Kill my Vibe”. Tym razem Emeli skorzystała z pomocy innego kolegę z Black Hippy, Ab-Soula. Raper w swoich wersach wciąż zdaje się ubolewać nad śmiercią jego wieloletniej partnerki Alori Joh, na co wskazują linijki zapożyczone z utworu „The Book of Soul”. Skoro już piszemy o Soulu to warto przy okazji wspomnieć, że zakończył on już prawie prace nad swoim kolejnym albumem i niewykluczone, że usłyszymy ten materiał jeszcze przed premierą długo oczekiwanego debiutu ScHoolboya Q (ten zapowiedziany jest styczeń 2014). Nowy singiel podobno jeszcze w tym tygodniu.

Szczegóły debiutanckiej epki Jhené Aiko

image0021Niemal naga artystka, a w tle okręt na burzliwym morzu? Tak właśnie prezentuje się okładka nadchodzącej wielkimi krokami epki Jhené Aiko zatytułowanej Sail Out. To dość szokujący obraz, nigdy nie spodziewałbym się czegoś tak odważnego po tak niepozornej i delikatnej wokalistce. Cóż, Jhené łamie stereotypy. Jak sama zapowiadała na pierwszym oficjalnym projekcie wydanym nakładem Island Def Jam ma pokazać pazur, odkryć swoje  alter ego z hip-hopowymi zapędami. Widać to już choćby po liście utworów. Aż w czterech na siedem utworów u boku pięknej panny Aiko staną Vince Staples, Kendrick Lamar, Ab-SoulChildish Gambino, którego duet z wokalistką poznaliśmy kilka tygodni temu. Usłyszymy też znany nam numer „3:16 AM” i freestyle „Comfort Inn Ending”. Zapowiada się obiecująco. A jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się już 12. listopada!

Tracklista Sail Out:
1. „The Vapors” feat. Vince Staples
2. „Bed Peace” feat. Childish Gambino
3. „Stay Ready (What a Life)” feat. Kendrick Lamar
4. „WTH” feat. Ab-Soul
5. „The Worst”
6. „3:16” AM
7. „Comfort Inn Ending (Freestyle)”

 

Danny Brown zdradza tracklistę Old

Old Danny’ego Browna to jeden z najbardziej oczekiwanych hip-hopowych albumów tego roku. Po niezaprzeczalnym sukcesie poprzedniego krążka XXX, poprzeczka postawiona jest naprawdę wysoko. Czy pan Brown jej dosięgnie? Przekonamy się już 8. października. Tymczasem poznaliśmy pełną listę utworów projektu. Dziwaczne tytuły nie zaskakują, ale spójrzmy kogo my tu mamy z gości. Freddie Gibbs, SchoolBoy Q, Ab-Soul, A$AP Rocky, Charli XCX. Zapowiada się nieźle. Najbardziej ciekawi mnie jeden utwór: „Dubstep”. Co jest Danny? Jakieś eksperymenty?

Nowy utwór: Ab-Soul „Christopher DRONEr”

christopherdroner-600x600

Wydawać się mogło, że ekipa Black Hippy skupiona jest w tej chwili wyłącznie na jednym projekcie – oficjalnym debiucie ScHoolboya Q. Tymczasem zupełnie nieoczekiwanie nowym utworem zaatakował nas drugi (według mnie) po Kendricku Lamarze najciekawszy mc w ekipie, czy Ab-Soul. „Christopher DRONEr” to kolejny antypolityczny protest song rapera, biorący na tapetę ostatnią aferę wokół inwigilacji obywateli Stanów Zjednoczonych przez służby specjalne. Zgodnie z tym co umieszczone zostało w podpisie utworu na soundcloudzie, jest to zwiastun nowego albumu Soul Brothera #2. Następne niezależne wydawnictwo, czy może mainstreamowy debiut w Interscope? Czekamy na więcej informacji, w końcu zeszłoroczne Control System do dziś często gości na głośnikach.

Poznajcie XXL Freshman Class 2013

xxl13

Zgodnie z sześcioletnią już tradycją hiphopowy magazyn XXL wybrał dziesiątkę (licząc z wyborem czytelników – jedenastkę) obecnie najgorętszych, gotowych do podbicia sceny, rapowych nowicjuszy. Lista tegorocznych świeżaków prezentuje się tak jak na zdjęciu – zaskoczeń specjalnie nie ma, poza nieobecnością mocnej reprezentacji Maybach Music Group: Stalleya, Rockiego FreshaGunplaya. Przyjrzyjmy się pokrótce każdemu z freshmenów.

ScHoolboy Q – kolega Kendricka Lamara z ekipy Black Hippy charakteryzujący się ADHD na mikrofonie, ekstrawaganckim promowaniem epikurejskiego trybu życia, przedstawianiem zupełnie nowej wizji przebojowego hip hopu z kaliforni.

Ab-Soul – kolejny członek Black Hippy, najbardziej enigmatyczny i jednocześnie najmniej przewidywalny z całej czwórki. Zeszłoroczne Control System pokazało nam, jak skutecznie łączyć emocje z przebojowością, abstrakcję ze świadomym spojrzeniem na rzeczywistość.

Joey Bada$$ – pochodzący z Nowego Jorku nastolatek, przez wielu okrzyknięty kolejnym Nasem. Według mnie trochę na wyrost, ale nie sposób odmówić mu umiejętności łączenia boom-bapowych tradycji z czystą, gówniarską zajawką.

Action Bronson – kolejny Nowojorczyk, ze względu na podobnieństwo głosu nazywany drugim Ghostface’em. Z profesji szef kuchni (co często słychać w jego tekstach), z zamiłowania kontynuator dzieła zapoczątkowanego kiedyś przez Wu-Tang Clan.

Angel Haze – jedyna dziewucha w tegorocznej klasie i chyba najbardziej wszechstronna raperka, jaką w życiu słyszałem. Kto słyszał mixtape Reservation, czy jej cover Eryki Badu, ten dobrze wie. Warto przypomnieć, że Angel to również laureatka BBC Sound of 2013.

Chief Keef – tragiczny tekstowo, jednostajny muzycznie, cholernie zarozumiały dzieciak z Chicago. Nie pochwalam zestawiania Keefa z wyżej wymienionymi, ale nie ukrywam, że „Love Sosa” było jednym z najbardziej wkręcających się rapowych hitów roku 2012.

Trinidad Jame$ – przykład tego, że hh dużo się nie zminił od czasów Chingy’ego czy J-Kwona i dalej da się zrobić karierę jednym hitem. Świat pokochał „All Gold Everything”, ale nie jestem pewien czy jest gotów pokochać Jame$a. Don’t believe me, just watch.

Kirko Bangz – reprezentant Houston, którego życiowym celem jest połączyć teksańskie tradycje z nowoczesnym mainstreamowym rapem. Ja mu do końca nie ufam, ale zobaczymy co wyjdzie z jego debiutu dla Warner Bros Records.

Travi$ Scott – kolejny raper z Houston, kolejny z dolarem w ksywce. Jeden z ostatnich nabytków wytwórni GOOD Music, pod wpływem dotyku Kanyego „Króla Midasa” Westa coś tam mogłoby z jego debiutu wyniknąć.

Logic – raper z Gaithersburgu w stanie Maryland. Mocno inspirujący się zarówno Drake’iem, jak i… Frankiem Sinatrą. W jego muzyce naturalnie słychać głównie echa tego pierwszego, połączonego z zeszłorocznym świeżakiem – Machine Gun Kellym.

Dizzy Wright – wybór czytelników. Pochodzi z Las Vegas i jest członkiem Funk Volume – labelu założonego przez jednego z zeszłorocznych freshmenów – Hopsina. Przykład ucznia, który stał się ciekawszy od swojego mistrza, zbyt uciekającego czasami w naśladowanie Eminema.